Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mój maluszek ciągle mało je, chyba tylko tyle ile musi, bo mu nie smakuje Nutramigen. Nie dziwię mu się, bo jak skosztowałam to mi buzię wykrzywiło :-). A kupy robi ciągle zielone i dosyć wodniste, ale lekarka mówi, że trzeba czasu, by się unormowało. I kazała podawać Acidolac.
Poza tym to bardzo mało śpi do południa, głównie na czuwaniu, ciągle się uśmiecha i jakby już chciał się dźwigać. Ale za to po południu jest tak wyczerpany, że przed zaśnięciem (zazwyczaj na rękach) wrzeszczy... A potem trzeba go budzić do karmienia, bo śpi jak suseł.
miaucia ja w ciąży przytyłam "tylko" 7,5 kg, po porodzie zeszło 10 kg, a reszta poszła przez dietę Dukana, no a obecnie moje wyniki wątrobowe (ALAT, ASPAT, bilirubina i fosfataza)po przebytej cholestazie nie wróciły do normy, więc zmuszona jestem być na diecie wątrobowej, czyli zero pieczonego, smażonego, same zdrowe i lekkostrawne rzeczy....brak kawy i mocnej herbaty, i jakoś samo leci....
Mi jeszcze nic nie zeszło, ale zaczęłam teraz ćwiczyć i nie jem słodyczy, no przynajmniej staram się. Fajnie się ćwiczy razem z dzieckiem, robimy coś razem, bo mały jakoś ostatnio daje mi popalić. Ciągle mało je, ciągle chce się bawić, a później wrzeszczy bo nie umie zasnąć. I tak w kółko całe rano, dopiero teraz trochę pośpi. A Arletka też potrzebuje żeby się nią zająć.
A dla Sawinka najlepsza zabawa to ciągle my. Taki towarzyski, sam się nie chce bawić
Zdążyłam się już nieźle stęsknić za tym forum. ;-) Właściwie nie wiem o czym pisać, tyle się wydarzyło i zmieniło. Może to co najważniejsze: Lilcia jest zdrowa i rośnie jak na drożdzach. Nie mogę wyjść z podziwu jak szybko sie zmienia. Jeszcze niedawno taka mała leżała po porodzie na moim brzuchu a teraz już głuży i zadziera wysoko głowę położona na brzuszku. Miewa problemy z brzuszkiem, ale jakoś dajemy sobie radę. W każdym razie z dnia na dzień jest coraz lepiej. Pomimo wielu problemów, karmie piersią ,co uważam za swój ogromny sukces. Jestem ogólnie szczęśliwą mamą. :-)
Pozdrawiam was wszystkie, moje kochane i ściskam mocno wasze maleństwa. :*