No i mamy 1 września. Jesień się u nas zadomawia na dobre. Pod blokiem żółte liście i kasztany. Poranek chłodny i słońce jakoś inaczej świeci. Wczoraj też była śliczna pogoda, ale jak wychodziliśmy na dwór to sąsiadka na klatce powiedziała, że jest zimno mimo tego słonka. Więc wróciliśmy się przebrać (Olek jeszcze letnie ciuszki). Faktycznie taki chłód na dworze...
Trzymam kciuki za wszystkie starsze dzieciaki, które mają dziś debiut w szkole czy przedszkolu, a mamom życzę spokoju :-).
Miaucia polecam ci jeździk, bo jest naprawde fajny.
A ja zaczełam trzeci trymestr. Ostatnia prosta i córeczka będzie z nami. Nie mamy jeszcze imienia i nic nam się nie podoba.
Miłego dzionka życzę.