reklama

Listopad 2010

A Wy macie ochoty na przytulanki ??

Na przytulanki to ja mam zawsze ochotę, gorzej z seksem ;-) Libido i nawilżenie okolic intymnych mi spadły tak do poziomu minus cośtam gdzieś w 5, może 6 tygodniu ciąży. Najbardziej mnie wkurzało, że śnił mi się seks po nocy, a potem po przebudzeniu ochota mi natychmiast przechodziła. Mój facet wytrzymał do 10 tygodnia bez seksu, ale potem ustaliliśmy, że tak dłużej być nie może i podjęliśmy kilka prób zbliżeń. Efekty dość mizerne, bo tu nie dotykaj, bo boli, tam nie dotykaj, bo boli i w zasadzie wszystko sprowadziło się do zaspokojenia podstawowej potrzeby.
Ale z optymizmem patrzymy na drugi trymestr, podobno wtedy wraca chęć ;-) Na razie zaopatrzyliśmy się w środki nawilżające i czekamy aż łóżko przestanie mi się kojarzyć z odpoczynkiem bolących pleców i nóg.
 
reklama
Ja teraz to doslownie raz na 10 razy jest tak ze mi sie chce :) Ale czekam z moim P z niecierpliwoscia na ten moment kiedy to bede go w nocy budzila zeby sie mna zajal :) hhehe
 
o kurcze anbar tak drastycznie to u mnie nie bylo... przy Noemi Łosiek sie bal ze zrobi mi krzywde :) a teraz ratuje mnie to ze wraca z pracy tak zmeczony po 12 godzinach pracy że nawet mnie szczegolnie nie namawia choc wiem ze jakbym nalegala to by mu zmeczenie przeszlo :)
Gdzie sie podzialy te czasy kiedy potrafilismy sie kochac po 3, 4 razy dziennie :(??
Violett tez na to czekam :)
 
hehe, wlasnie gdzie sie podzialy te czasy :)
Moj P tez wraca zmeczony z pracy i tez nie nalega, zreszta widzi ze mi sie nie chce. Troche sie podenerwuje pomamrocze sobie i tyle :)
 
Przytulanki...na dzień dzisiejszy seks mógłby dla mnie nie istnieć. Ochoty zero. Jak już przyjdzie co do czego, to owszem, jest przyjemnie ale żebym sama zaczęła to nie. Do piersi nie dam się dotknąć, tak mnie bolą, a poza tym mój dzień ogranicza się do 4 faz: spanie, siusianie, jedzenie, mdłości, spanie, siusianie, ..., ... :-)
 
No a jak jemu sie chce czasem, a mnie nie, to szkoda mi odmawiac bo mi sie wydaje ze go zaniedbuje...Faceci mysla troche inaczej niz my, zaden z nich nie byl nigdy w ciazy, wiec mimo zapewnien ze nas rozumieja prawda jeast taka, ze czuja sie zepchnieci na drugi plan ...
 
Przytulanki...na dzień dzisiejszy seks mógłby dla mnie nie istnieć. Ochoty zero. Jak już przyjdzie co do czego, to owszem, jest przyjemnie ale żebym sama zaczęła to nie. Do piersi nie dam się dotknąć, tak mnie bolą, a poza tym mój dzień ogranicza się do 4 faz: spanie, siusianie, jedzenie, mdłości, spanie, siusianie, ..., ... :-)
Wlasnie tak mialam w pierwszej ciazy :) 4 fazy idealnie do mnie pasowaly...teraz ani spanie ani odpoczynek Noemcia wyrozumiala jest ale do czasu heheeh
 
Inez79 jeszcze jest jedna faza BabyBoom :) hehe
polacaespanola tez tak uwazam, mowia ze rozumienija ale w glebi jest im smutno ze nam sie woglle nie chce i ze caly czas odmawiamy. Urazamy ich meskosc w pewnym stopniu. Ale ja sie nie zmuszam. Czasami mam tak ze mi to obojetne to moge sie kochac i jest milo ale czasami to wogolenajlepiej jakby sie do mnie nie dotykal i to zawsze jest ze ja totalnie nic a jemu sie chce bardzo :(i nie mozemy sie zgrac
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry