reklama

Listopad 2010

Kurcze ja mam tyże rzeczy do zrobienia, że już mnie to przeraża ...
mam w połowie czerwca dwa egzaminy - jeszcze nic nie umiem :-)
trzeba się pomału zabrać za przemyslenie urządzania mieszkanka - w sumie pewnie klucze dostaniemy w sierpniu albo we wrześniu, ale chcemy mieć wszystko gotowe na ten moment żeby ekipa mogła od razu wkroczyć więc już musimy się zabrać za projekt - wymysliłam sobie, że zatrudnię architektkę wnętrz, która zrobi nam całą listę zakupów, rozrysuje położenie każdej płytki i potem wpadnie ze dwa razy spojrzeć na robotników, bo ja wtedy będę już z całkiem sporym brzuszkiem i sobie trochę tego nie wyobrażam, już nie mówiąc o tym, że z powodu unoszących się farb i lakierów nie powinnam tam się w ogóle pojawiać ... cały czas jeszcze się nad tym zastanawiam, ale my z P. zdolności plastyczno przestrzennych mamy tyle co kot napłakał więc jakbyśmy się za to sami zabrali to wyszedłby kolejny koszmarek :-)
no i oczywiście permanentne zakupy dla mnie i dla Maleństwa- dzisiaj idę zapolowac na eleganckie spodnie ciążowe, bo w te w których chodzę do pracy się absolutnie nie zmieszczę :-)
 
reklama
wiecie co dziewczyny, z tym suwaczkiem to ja chyba poczekam do piątku, jak już będę po usg. ta moja ciąża taka wyczekana i wychuchana, że się boję zapeszać;-). Za to postanowiłam dziś mężowi zrobić niespodziankę i upiekę drożdżówki z rabarbarem - zobaczcie jaki fajny przepis znalazłam Drożdżówki z rabarbarem
 
madzinkaa odgoń te czarne myśli jak najszybciej! Na pewno będzie wszystko dobrze!

Kasia_B ja Ci powiem że jak wykańczałam swoje pierwsze mieszkanie to też mi się wydawało że ze mnie totalne antytalencie...wyszło super i nawet kilka osób później się mnie doradzało. Z architektami jest to super, że umieją rozplanować idealnie przestrzeń, zwracają dokładnie uwagę na kontakty i inne dodatki. Więc ja polecam z nimi pracę jeżeli nie czujesz się na siłach. Co do farb to nie ma co przesadzać...teraz są już takie farby że nie szkodzą jak dawniej. Życzę jak najszybszego odbioru kluczy :-)
 
Mnie to jakoś trudno uwierzyć że ja już jestem w 4 miesiący...co prawda to początek, ale nie zmienia to postaci rzeczy że już 4 ;-)
Tak właśnie dzisiaj do W. mówiłam że za chwilę 20tc...połowa :-D to za chwilę to jeszcze 1,5miesiąca ale teraz wydaje mi się że szybciej leci. Mże przez to że więcej mam zajęć.
Ja tez nie moge uwierzyc w to ze dzisiaj zaczal mi sie 4 miesiac :) Normalnie tak szybko to leci :)

wiecie co dziewczyny, z tym suwaczkiem to ja chyba poczekam do piątku, jak już będę po usg. ta moja ciąża taka wyczekana i wychuchana, że się boję zapeszać;-). Za to postanowiłam dziś mężowi zrobić niespodziankę i upiekę drożdżówki z rabarbarem - zobaczcie jaki fajny przepis znalazłam Drożdżówki z rabarbarem
Ej wogole co to za czarne mysli, bedzie wszytsko dobrze napewno :) Na USG zobaczysz piękne maleństwo :)
 
Mysza84 - pewnie gdybym nie była w ciąży to bym się zabrała za to sama z pomocą siostry i kolezanki (P. niestety zupełnie się nie nadaje do tego - jakby on sieza to zabrał to mielibyśmy wszystkie sciany białe, w oknah same żaluzje, kafelki w łazience niebieskie ... no ale dzieciątko nie poczeka :-) bardzo mi zalezy na wprowadzeniu się do mieszkania tak na miesiąc przed porodem, żeby sie dobrze zadomowić i stąd m.in decyzja o projektantce :-)
wszyscy znajomi mnie straszą że w miesiąc od odebrania kluczy nie ma szans na przeprowadzkę, a ja liczę na to, że przy dobrej organizacji pracy, planowaniu, odpowiednio wczesnym zamówieniu rzeczy to się uda w max 6 tygodni :-)
Co do farb i tego typu rzeczy to ja muszę strasznie uważać bo mam różne uczulenia i takie tam ;-) w ciązy jakos nic mi jeszcze nie wyskoczyło, ale nie wiem czy to dlatego, że akurat na to wzrosła mi odpornośc czy po prostu tak uważam ;-)
 
Ostatnia edycja:
A propos suwaczków, macie rację. Ja jeszcze pamiętam jak wyglądały dwie kreseczki na teście ciążowym, a one dzisiaj mają już 11 cm i oficjalnie 16 tygodni. Jeszcze kilka tygodni i połowa ciąży. Pierwsze kopniaczki, ogromny brzuch, a potem tylko poród i zupełnie nowa rzeczywistość :-)
 
Kasia ja wykańczałam mieszkanie równo 2 miesiące, ale nie śpieszyło nam się z niczym...Mieliśmy jednego fachowca który robił praktycznie wszystko.
Najdłużej to czekałam na meble do kuchni, bo ok 4 tygodni i przeraziły mnie też terminy oczekiwania na drzwi -> 8 tygodni. Na szczęście ponegocjowałam z nimi i udało się że drzwi trafiły do mnie po 3 tygodniach, bo mogło się skończyć tak że w gotowym mieszkaniu nie byłoby drzwi w łazience. ;-)
 
Anbar cudnie to napisalas :)Czas leci jak szalony normalnie :)
Niedawno rozmawialam z siostra rodzona mojego P jest tez w ciazy i o 10 tyg niż ja :) poprostu jakmi mowila o tych kopniczkach jak wieczorem sie polozy, ze caly brzunio jej chodzi to myslalam ze sie poplacze z zazdrosci ze ja nic narazie nie czuje :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry