reklama

Listopad 2010

Witajcie!!!
Ja w pracy i rowniez jak co dzien problem z koncentracja i takie tam, KasiaB jak czytam twoje posty o twojej terazniejszej pracy to jak bym siebie slyszala. Dla mnie to porazka, ale nic mi sie nie chce i tylko mysle co dzis zjem na obiad, co podaja w stolowce i takie tam :)

madzinkaa - witaj, wklej suwaczek zebysmy mogly z toba sledzic rozwoj maluszka!

Maryan - trzymam kciuki bardzo mocno. Ja jutro mam usg genetyczne i wyniki PAAP-A i jestem juz cala w nerwach.

Violett - Jak tam twoj P sie odezwal?

Tygrysek - ciesze sie ze znowu jestes z nami!!!!!!

Poza tym to wiecei co u mnie co dziwo powrot mdlosci, nie wiem czy to przez nerwy, ale rano napilam sie Spryte i odrazy zwymiotowalam bleee straszne to bylo.
 
reklama
Meryan trzymam kciuki za wizyte. Nie stresuj sie, na pewno wszystko bedzie dobrze:tak: Co do wagi ja tez mam 2kg na plusie, a w pierwszej ciazy nic nie tylam do 20tyg. Jestem ciekawa jak bedzie teraz:baffled:

Kasiu B przede wszystkim musisz myslec optymistycznie:tak: Dlaczego z Twoja dzidzia mialoby byc cos nie tak? Chociaz to chyba taka ludzka natura, ze szukamy czegos na sile. Ja bedac z Filipem w ciazy pratykcznie do dnia porodu chodzilam i wkrecalam sobie jakies wady genetyczne, zespol downa, mimo ze lekarz caly czas mowil, ze maly jest zdrowy. Teraz oczywiscie tez sie martwie, ale jakas spokojniejsza jestem, chyba dlatego ze to druga ciaza.
Co pracy to jesli masz sie meczyc nie zastanawiaj sie i idz na zwolnienie, zdrowie dzidzi najwzaniejsze :tak:

madzinkaa witamy i zagladaj do nas jak czesciej;-)

Tygrysek-M witamy spowrotem. Dobrze, ze z dzidzia wszystko w porzadku. I widze, ze jestesmy w tym samym tygodniu ciazy;-)
 
Hej dziewczynki :-) Jak wam minął weekend?? Mi nie za ciekawie a wszystko przez tą paskudną pogodę . Z domu ruszyć się nie mogłam bo padało :-( Jeszcze wczoraj odwiedził nas brat mojego z żoną. No i dali mi do zrozumienia, że nie bardzo pasuje im to, że jestem w ciąży. Ogólnie rzecz biorąc dowiedziałam się że "bratowa to nie rodzina" i " znając życie to i tak tej ciąży nie donosisz". Normalnie nogi się pode mną ugięły jak to usłyszałam. Skąd ludzie mogą mieć w sobie aż tyle jadu??


Tygrysek-M oj to nie za wesoło ... ale na szczęście wszystko jest już dobrze.

madzinkaa
Witaj :-) gratuluje i spokojnej ciąży życzę.
 
Hej dziewczynki :-) Jak wam minął weekend?? Mi nie za ciekawie a wszystko przez tą paskudną pogodę . Z domu ruszyć się nie mogłam bo padało :-( Jeszcze wczoraj odwiedził nas brat mojego z żoną. No i dali mi do zrozumienia, że nie bardzo pasuje im to, że jestem w ciąży. Ogólnie rzecz biorąc dowiedziałam się że "bratowa to nie rodzina" i " znając życie to i tak tej ciąży nie donosisz". Normalnie nogi się pode mną ugięły jak to usłyszałam. Skąd ludzie mogą mieć w sobie aż tyle jadu??

O matkooo, Tygrysek, współczuje. Ja u siebie w pracy usłyszałam tekst w podobnym klimacie. Na początku moja ciąża była traktowana jako zagrożona i powiedziałam o tym w pracy dając zwolnienie. Po miesiącu jak zawiozłam kolejne zwolnienie to od dyrektorki usłyszałam "jak to jesteś w ciąży, przecież podobno była zagrożna, coś tutaj kręcisz". No cóż, w takch chwilach człowiekowi wszystko opada.

Mam nadzieję, że nie musisz się z nimi za często widywać.
 
Witam się poniedziałkowo...
trochę późno ale z W. niedawno z łóżka wstaliśmy ;-)

Meryan trzymam kciukasy z wizytę. Na pewno będzie wszystko super. Wracaj z piękną fotką.

Paulinka gdzie byliście na zakupach ? w Silesii ?

Tygrysek najważniejsze że już wsio jest ok.

Ja właśnie zabrałam się za gotowanie zupki koperkowej...z ryżem :-) a póżniej jedziemy na zakupki. Muszę się za jakąś kiecką rozglądnąć bo w sobotę idziemy na wesele.

Miłego dnia!
 
cześć dziewczyny! można się dołączyć? zaczynam właśnie 12 tydzień ciąży, termin mam teoretycznie na 23 listopada. ale wiecie co, jeszcze nie do końca wierzę, że jestem w ciąży - najchętniej bym co tydzień robiła usg, żeby się przekonać. obecnie jestem na zwolnieniu, bo niestety się przeziębiłam, więc leczę infekcję domowymi sposobami.
Meryan masz pewnie dzisiaj to usg genetyczne? daj znać jak poszło i ile to trwało, bo ja mam to usg w czwartek i jestem ciekawa :)
pozdrawiam i idę coś wymyślać na obiadek!
Witam:* Gratuluje odmienionego stanu :) Juz niedlugo uwierzysz ze jestes mowie ci :) wklej suwaczek, bo to fajne uczucie kiedy ci sie on przesuwa :)

Witam dziewczyny mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętacie :) długo tu nie zaglądałam bo zaliczyłam pobyt w szpitalu. W środę wieczorem miałam lekkie krwawienie i przestraszyłam się jak nie wiem i od razy z mężem pojechaliśmy do szpitala. Tam mnie zbadali i zrobili USG i na szczęście okazało się że wszystko w porządku ale zostawili mnie na 2 dni. Poleżałam czwartek i piątek i w sobotę rano mnie wypuścili do domu. Nawet nie wiecie jak się przeraziłam jak zobaczyłam krew! Teraz już jestem spokojniejsza bo wiem, że z moim maleństwem wszystko dobrze. Na usg w środę wieczorem dzidziuś miał już prawie 5 cm :)
Pamietamy pamiętamy :* Ojej to nie dobrze ze bylas w szpiatlu, ale najwazniejsze ze z dzieciaczkiem jest wszystko ok i ze rosnie :) Zdróweczka :)

Witajcie!!!
Violett - Jak tam twoj P sie odezwal?
Tak tak odezwal sie wieczorem wczoraj, ale co z tego ja jestem za bardzo uparta. Dzisiaj rano napisal mi ze zyczy milego dnia i ze nas kocha a ja mu odpisalam ze nawzajem. teraz beda ciche dni

Hej dziewczynki :-) Jak wam minął weekend?? Mi nie za ciekawie a wszystko przez tą paskudną pogodę . Z domu ruszyć się nie mogłam bo padało :-( Jeszcze wczoraj odwiedził nas brat mojego z żoną. No i dali mi do zrozumienia, że nie bardzo pasuje im to, że jestem w ciąży. Ogólnie rzecz biorąc dowiedziałam się że "bratowa to nie rodzina" i " znając życie to i tak tej ciąży nie donosisz". Normalnie nogi się pode mną ugięły jak to usłyszałam. Skąd ludzie mogą mieć w sobie aż tyle jadu??

No prosze ja tez skas to znam, mojego brata narzeczona ostatnio powiedziala mi moze nie doslownie ale w takim kontekscie ze bede zla mama, ze jestem za mloda i ze nie bede sie potrafila zajac swoim dzieckiem. A ze ja mam charakter po tacie i ze zawsze jak mi cos nie pasuje to juz jest zle, to sie jej zapytalam czemu ona tak twierdzi, a ona mi odpowiedziala ze ona ma w rodzinie duzo malych dzieci i ona wie jak sie zajmowac. Tylko nie wziela pod uwage tego ze ona ma 3 malych dzieci w rodzinie a ja 5. No ale coz ona wogole zawsze chce postawic na swoim ale ja sie nie dalam i ona wkoncu zrezygnowala i napisala (bo pisalysmy na gg) ze musi isc.
 
U mnie tesciowa jakos dziwnie byla nastawiona jak bylam w PL, cieszy sie ze bedziemy miec malucha, ale jak jest rozmowa o ciazy, to tylko mnie caly czas straszy.. jak to ciezko bedzie z duzym brzuchem, ze sie niewygonie spi, ze karmienie piersia boli, ze pozniej figura i piersi juz nie takie same, ze latem jak bedzie upal to wspolczuje.. itd itp.. tak jakbym o tym wszystkim nie wiedziala.. wolalabym zeby nastawiala mnie pozytywnie albo nic nie mowila.. ale tak to juz jest, ze niektorzy potrafia gadac bez zastanawiania sie..
 
To ja mam cudowną siostrę...jak się dowiedziała to oczywiście gratulację i rozmowa że będzie super. A na drugi dzień przysłała mi smska, że od rana jest szczęśliwa i głosi wszystkim radosną nowinę :-)
Moja mama niestety dowiedziała się od mojej chrześnicy, bo najpierw powiedziałam siostrze i jej córci...a ta mała na drugi dzień oczywiście do babci " czy wiesz że ciocia ma dzidziusia w brzuszku" ;-)
 
U mnie w sumie mogło się zdarzyć podobnie :-)

ja od razu po dwóch kreseczkach powiedziałam mojej przyjaciółce, a rodzicom dopiero prawie dwa tygodnie później osobiście, a w międzyczasie ta przyjaciółka powiedziała swojej mamie, która robi zakupy w tym samym sklepie co moi rodzice ... całe szczęście, że się przez ten czas nie spotkali :-)

a mi zostało jeszcze tylko 3h i 20 minut pracy, a to co dzisiaj zrobiłam mieści się chyba maksymalnie w 1,5h :-) i znowu mam wyrzuty sumienia :-)
 
reklama
To ja mam cudowną siostrę...jak się dowiedziała to oczywiście gratulację i rozmowa że będzie super. A na drugi dzień przysłała mi smska, że od rana jest szczęśliwa i głosi wszystkim radosną nowinę :-)
Moja mama niestety dowiedziała się od mojej chrześnicy, bo najpierw powiedziałam siostrze i jej córci...a ta mała na drugi dzień oczywiście do babci " czy wiesz że ciocia ma dzidziusia w brzuszku" ;-)

Ja siostre tez mam cudowna, dzwoni do mnei caly czas pyta jak sie czuje, sledzi kazde badania, wizyte USG pyta sie wiele rzeczy i jest kochana, brat tez spoko tylko to jego narzeczona
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry