Anbar zwierzaki są fajne...Co prawda mój wyprowadził mnie dzis totalnie z równowagi bo w nocy co dwie godziny chciał iśc na dwór i wył w domu nie do wytrzymania
Wiem, że są fajne :-) Ja miałam kotkę 17 lat, odeszła na wieczne łowy we wrześniu ub. roku. Niestety mój chłopak nie lubi zwierząt w domu, więc odpadają u nas wszelkie futrzaki, bo on dostaje białej gorączki na widok kłaków na krzesłach, fotelach czy ubraniu, o łóżku nie wspominając.
Ale ja tylko czekam aż nasze dziecię będzie w wieku kiedy zapragnie miec swojego futrzastego przyjaciela. Sądzę, że tata przestanie wówczas myślec o swojej niechęci do kłaczków ;-)
anbar, kasiazar 22 tc...dziecko już słyszy więc teraz musicie zacząć czytać już bajki :-)
Bajki to nie, jakoś tak mi głupio mówić do brzucha. Ale w ramach wprowadzania dziecka w nowy świat, wczoraj "go zabrałam" po raz pierwszy do stajni. Niech uczy się obcowania z końmi od najmłodszych lat. Może wreszcie bedzie jakiś męski jeździec w rodzinie ;-) Chociaz on już pierwszy galop ma za sobą, w końcu do 6 tygodnia jeszcze wsiadałam na moją kobyłkę.
Ja chyba poproszę ginka coby się pofatygował i zmierzył mi Szymona na następnej wizycie...
Kobietki czy Wam też się wydaje że brzuchy ruszyły szybko do przodu ? Mi się wydaje że od tygodnia to z dnia na dzień jest większy jak się rano budzę.
Nie wiem na ile to prawda, ale na ostatnim USG, mój lekarz miał problem ze zmierzeniem kości udowej, bo młody go kopał ciągle w głowicę, i lekarz mi powiedział, że dzieci czasami reagują taką nerwowością na badania USG. Niby to ich nic nie boli, ale one to jakoś tam odczuwają jako nieprzyjemne. Więc ja już powiedziałam, że życzę sobie aby do 34 tygodnia nie mieć już zadnego USG.
No i przede wszystkim nie zmierzy się już dziecka jako takiego - nie dowiesz się czy ma 20, czy 30 cm, bo jest w pozycji embrionalnej, a więc linia kręgosłupa już jest zaokrąglona i każde badanie będzie przekłamane. Musisz poćwiczyć cierpliwość aż do porodu ;-)
A co do brzucha, to ja swój mierzę co tydzień i od poprzedniego urósł mi o 3 cm. Więc wrażenie, że to z dnia na dzień, może być prawidłowe.
Natomiast coraz mocniej czuję kopnięcia, nie tylko leżąc czy siedząc, ale czasami też na stojąco.
Za to już chyba wiem co to były za skurcze, na które się skarzyłam od tygodnia. Dzisiaj mi taki przeszedł mocniejszy centralnie przez cały brzuch. Podobno od 20 tygodnia możemy juz odczuwać Braxtona-Hicksa i najwyraźniej to było to.
