Witam
Daje znaki, że żyję

Mam do nadrabiania tyle stron, że nawet codziennie po kilka nie poprawia mojej sytuacji. Tak produkujecie

jestem dopiero na 484.
Niestety nie wiem co u Was na bieżąco, to może napisze co u mnie. Czuję się w miarę ok. Za kilka dni zmieniamy lokum, wyprowadzamy się na wieś. Jestem w trakcie pisania magisterki. Wizja obrony w lipcu coraz bardziej się oddala. Promotor ma za dużo na głowie.
Na usg połówkowe idziemy 30 czerwca. Chciałabym wiedzieć kogo możemy się spodziewać, ale jak trafi się nam ten sam lekarz, co ostatnio + dzidziuś nie będzie współpracował, to przynajmniej może usłyszę jak ostatnio, że "wszystko w porządku". Usg mam z nfz, więc 2d i z reguły szybkie. Zastanawiam się, czy jak lekarz robiący usg nie pomierzy malucha i nie sprawdzi narządów dokładnie, to wybierzemy się prywatnie na usg, tym razem 3d.
Ruchy już czuję, choć bardziej nazwać to można plumkaniem
Dziś mnie coś głowa pobolewa, może przez tą pogodę.
No nic, zabieram się do nadrabiania zaległości.