Meryan napisz Kochana co się stało...?? Dobrze, że wróciłaś...
A ja mam dzisiaj gorszy dzień...Gdyby nie Miki chyba nie wstałabym wogóle z łóżka
Moj R wrocił przed 18 i nawet nie wiem kiedy zasnęłam na kanapie, więc troche lepiej się czuje ale i tak rozważam dalsze położenie się, choć cała sterta prasowania czeka
.
A tą herbatkę piłam zaraz po porodzie (wraz z laktacyjną) i rzeczywiście chyba ją wypróbuję
.
A ja mam dzisiaj gorszy dzień...Gdyby nie Miki chyba nie wstałabym wogóle z łóżka
Moj R wrocił przed 18 i nawet nie wiem kiedy zasnęłam na kanapie, więc troche lepiej się czuje ale i tak rozważam dalsze położenie się, choć cała sterta prasowania czeka
A tą herbatkę piłam zaraz po porodzie (wraz z laktacyjną) i rzeczywiście chyba ją wypróbuję