ania_ch0
Fanka BB :)
Meryan dobrze ze juz wrocilas do nas! opowiadaj co tam sie dzialo niedobrego i co najwazniejsze czy juz wszystko dobrze, jak sie czujesz?
dziekuje wam wszystkim, od razu mi lepiej po przeczytaniu waszych postow, bo juz myslalam ze naprawde cos ze mna nie tak ze nie chce jechac. Wszystko juz ustalone, rodzice z babcią pojadą, a ja z dziadkiem zostane z Agata, poniewaz zbuntowalam sie ze sama z nią nie zostane, bo nie bede jej dzwigac jak bedzie miala humorki. Dziadek sam sie zaoferowal wiec jeszcze lepiej. Ciocia tak naprawde nie jest rodziną, wczesniej mieszkalismy w bloku przez kilkanascie lat, a 2 pietra wyzej mieszkali dziadkow najblizszi przyjaciele-wlasnie ta ciocia z mezem i corką. Jak sie urodzilam i zaczelo sie robic ciasno, dziadkowie wyprowadzili sie do Olsztyna, bo dostali tam w spadku mieszkanie, a my zostalismy. No i Praktycznie cale moje dziecinstwo to bylo latanie do cioci na miód od pszczól, soczek malinowy wlasnej roboty i rogaliki. Od 7 lat juz nie mielismy takiego dobrego kontaktu, bo wyprowadzilismy sie na drugi koniec miasta. Corka cioci ma 26 lat, od kilku lat mieszka i uczy sie w UK i teraz nie moze sobie wybaczyc ze nie byla caly czas przy mamie, ze rzadko przyjezdzala.
Gdyby to bylo tu na miejscu poszlabym chociaz do kosciola. Ale 120 km autokarem nie pojade.
Dzis rano zrobilam sobie zdjecie, i moj brzuch wg mnie slabawo rosnie. Zaraz dodam jak znajdde kabel.
Basia nie martw sie napewno wszystko bedzie dobrze, szkoda ze taki maluszek ma takie przejscia, ale to tylko dla jego dobra. Trzymam kciuki zebys zdarzyla na badania, bo tym tez pewnie sie martwisz. Bedzie ok! :*
dziekuje wam wszystkim, od razu mi lepiej po przeczytaniu waszych postow, bo juz myslalam ze naprawde cos ze mna nie tak ze nie chce jechac. Wszystko juz ustalone, rodzice z babcią pojadą, a ja z dziadkiem zostane z Agata, poniewaz zbuntowalam sie ze sama z nią nie zostane, bo nie bede jej dzwigac jak bedzie miala humorki. Dziadek sam sie zaoferowal wiec jeszcze lepiej. Ciocia tak naprawde nie jest rodziną, wczesniej mieszkalismy w bloku przez kilkanascie lat, a 2 pietra wyzej mieszkali dziadkow najblizszi przyjaciele-wlasnie ta ciocia z mezem i corką. Jak sie urodzilam i zaczelo sie robic ciasno, dziadkowie wyprowadzili sie do Olsztyna, bo dostali tam w spadku mieszkanie, a my zostalismy. No i Praktycznie cale moje dziecinstwo to bylo latanie do cioci na miód od pszczól, soczek malinowy wlasnej roboty i rogaliki. Od 7 lat juz nie mielismy takiego dobrego kontaktu, bo wyprowadzilismy sie na drugi koniec miasta. Corka cioci ma 26 lat, od kilku lat mieszka i uczy sie w UK i teraz nie moze sobie wybaczyc ze nie byla caly czas przy mamie, ze rzadko przyjezdzala.
Gdyby to bylo tu na miejscu poszlabym chociaz do kosciola. Ale 120 km autokarem nie pojade.
Dzis rano zrobilam sobie zdjecie, i moj brzuch wg mnie slabawo rosnie. Zaraz dodam jak znajdde kabel.
Basia nie martw sie napewno wszystko bedzie dobrze, szkoda ze taki maluszek ma takie przejscia, ale to tylko dla jego dobra. Trzymam kciuki zebys zdarzyla na badania, bo tym tez pewnie sie martwisz. Bedzie ok! :*

I napisz co sie stalo, ze tak dlugo Cie w tym szpitalu trzymali.
Najlepsze jest to, ze mamy synkow z roznica wieku 1,5 mies i teraz roznica bedzie niemal identyczna, wiec ciaza w naszym przypadku chyba zarazliwa jest