Ale znowu naskrobałyście :-), tyle czytania.
My byliśmy dzisiaj w szpitalu na izbie przyjec. Byłam niezle posrana. Wczoraj wyłam, dzisiaj wyłam. Ale wszystko całe szczescie jest oki :-).
Miałam najczarniejsze mysli. Mały od 18 tyg jest bardzo , bardzo aktywny. W szczegolnosci po tym jak cos zjem. Czułam zawsze jak się przekreca a potem kopie. Rano mnie budził a wieczorem rozbudzał mega mocnymi kopniakami. A tu od wczoraj echooo... Nic.. Cisza...
Okazało się ze sie tak ułozył ze ma za małe pole do popisu i dlatego go nie czuje. Serce waliło jak oszalałe jak lekarz przykładał mi usg do brzucha. Ech...
A co do mieszkania to my po slubie mieszkalismy w małej kawalerce, w kamienicy. Pod koniec roku ją sprzedaliśmy i kupilismy wieksze, 3 pokojowe mieszkanie, z mysla własnie o powiekszeniu rodziny. Mielismy poprostu dobry start i moglismy wszystko zaplanowac. Ale dziewczyny nic sie nie martwcie , mieszkaniowe kłopoty w koncu sie uregulują :-)
Acha, no i oczywiscie witam nowe mamy :-)