reklama

Listopad 2010

Tygrysek najważniejsze, że wszystko w porządku :) ja też teraz mam podwyższoną temperaturę, byłam dziś u lekarza i też podejrzewa, że drogi moczowe, więc kazała zrobić badanie moczu i się okaże czy to to
hej dziewczynki! nie odzywałam się długo, bo własnie dopiero wróciłam z urlopu. a przed urlopem też się bujałam z infekcją dróg moczowych i na dodatek grzybicą pochwy. na grzybice dostałam Pimafucin i przeszło od ręki, a infekcja pęcherza też nie była jakaś groźna. na razie piję sok z żurawiny, ale niedługo idę do mojego gina na kolejną wizytę i mam zamiar go podpytać, czy są jakieś preparaty dla kobiet w ciąży, które można zapobiegawczo na takie coś stosować. a wy coś dostałyście?
 
reklama
No tak, zapomniałam opowiedzieć jak było na porodówce.
Więc tak sale do porodu rodzinnego bardzo ładne, nawet mnie nie zaszokowały, bo miały fajne nowoczesne duże pomarańczowe łózio, w jednej sali a w drugiej żółte. W takiej tonacji są pomalowane też ściany. Oczywiście kanapa, fotel, nawet telewizor :-), no i łazienka z prysznicem i kibelkiem. No i ogólnie to wrażenia bardzo pozytywne co do tych sal :-).
Ale sala ogólna, trakt porodowy z trzema łózkami :szok:, to jakaś tragedia, jak za Gierka!!! Mi się kojarzy z prosektorium z Doktor G. O
kropniaste niebieskie staaaaaaaaaaare kafelki , stare fotele, ech szkoda gadać. Wrr aż ciarki przechodzą. No i jak nie będzie wolnej sali do porodu rodzinnego to rodzi się na tej paskudnej i trochę się tym podłamałam. Ale muszę się przestawić na myslenie , ze jak tak się zdarzy to trzeba bedzie urodzic i tyle :-(. Nawet w takich warunkach.

No to tyle, ale się rozpisałam :-)
 
Gratuluję sierpniowym Pannom Młodym :)
Ja 14.08 będę obchodzic pierwszą rocznice ślubu :)

Anbar widzę że masz podobne do mnie podejście do ślubu. Ja też marzyłam o ślubie ja, wybranek i świadkowie bez tego całego zamieszania. Ale wyszło też dobrze bo była tylko najbliższa rodzina i było bardzo kameralnie :)


To widzę,że jest nas więcej. Ja tez nie wyobrażam sobie ślubu z rodziną-nasz plan to albo weekend w Las Vegas i tam się pobierzemy albo gdzieś na plaży w tropikalnych klimatach...
 
Ja to się ciągle zastanawiam :) trochę myślę o kamieńskiego, ale tylko z tego powodu, że tam jest więcej szans na poród rodzinny, a to jest dla mnie bardzo ważne (po wspomnieniach ostatniego samotnego porodu na wspólnej sali). Coraz bardziej przekonuje się jednak do Brochowa, ale zobaczę jeszcze. Kumpela ma tam rodzić we wrześniu/październiku to powie mi co i jak i wtedy podejmę decyzje. Jakby co to może się umówimy na jakiś termin na Brochowie, będzie raźniej ;-)
 
reklama
zalgol w brochowie slyszalam ze tez dobry szpital ale z rodzinny pokoj, wlasnie moje znajomy urodzily w brochowie i dyrekcyjnej, jesli ja tutaj w brzegu nie bede rodzic to ja bede rodzila na dyrekcyjnej, wiec Arie urodzilam na dyrekcyjnej, zadnych bol i dobra opieka nie zle mi trafili wiem ze pisali ktos ze nie spodobali na dyrekcyjnej ale mi bylo dobrze i nie narzekalam, moja znajoma tez urodzila syna na dyrekcyjnej miala bez naciecie krocza a dzidzia wazylo ponad 5 kg! a odbior byl facet murzyna, kurcze jak bylam na porodowke to nawet chcialam zeby lekarz z murzyna odbieral moja coreczke ale nie bylo go, wiec to baba mi odbierala i naszyla mi naciecie krocze szczerze nic kompletnie mnie nie bolalo. a na dyrekcyjen daja szwy rozpuszczalnej nawet cesarke tez. moja znajomi urodzily na dyrekcyjnej 3 osoby silami natury i jedna przyjaciolka cesarke mialy szwy rozpuszczalne i ja tez :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry