Witam was mamusie po prawie 2 tyg. przerwie.. przez ten czas siedzialam kilka godzin dziennie po turecku plecami do ściany, a większosc nocy nie przespanych. Kregoslupowe uroki ciąży daly sie mocno odczuc, nie moglam robic kompletnie nic, czulam jakby mi pokruszyla sie cala czesc ledzwiowa.. teraz juz jest troszke lepiej, dlatego postanowilam wreszcie zajrzec i powiedziec wam ze moje przeczucia co do synka sie nie sprawdzily- mieszka u mnie
HANIA
Powiększam więc grono dziewczynek
W sobote bylismy z P. na 4D i wreszcie sie pokazala. Pierwsze adidaski w różowe kwiatuszki juz kupione
Co do zwierzat to ja mam sznaucera miniaturke 11-letniego, ktory od poczatku nie byl zainteresowany Agatą. Wydaje mi sie ze jak pies jest z natury spokojny to po pojawieniu dziecka nie wiele sie zmieni, za to jesli pies jest ciekawski i rozbrykany to nalezy sie tego samego spodziewac po porodzie. U mnie w rodzinie się to sprawdzilo. Mój szagi miał gdzies agate i zachowywal sie tak jak zwykle, nawet teraz jak juz podrosla nie podchodzi do niej, a spaniel cioci nie dawał im spokoju jak przyjechali ze szpitala, skakał jak widzial dziecko na rekach, szczekal, byl ciekawy ciagle co sie z nim dzieje, i tak ma do dzis

Jasiek ma 3 lata i szarpie go za uszy a on go podgryza i tak wygląda ich zabawa

A mój kot od poczatku byl zainteresowany Agatą, właził na brzuch zanim jeszcze sie urodzila i sie ukladal do spania. A jak juz sie pojawila w domu kilka razy wskoczyl jej do lozeczka i spał w drugim koncu, do wózka tez mu sie zdarzylo

dlatego trzeba bylo bardzo pilnowac, bo potem wszystko do prania. Ale dziecku nigdy krzywdy nie zrobil, ani nie wąchał, ani tym bardziej nie kładł sie na niej.
No i smutna dla mnie bardzo rzecz, mój golden sie nie znalazł

mimo wszelkich starań..