• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2010

Witam dziewczynki :-)

Amerie - może letnia kąpiel, pachnące balsamy, kubek cacao albo coś co jest najskuteczniejsze (ale ciut nielegalne) czyli jakiś słodycz? A najlepiej pół TIRa słodyczy???
Pewnie żadne pocieszenie - mój P notorycznie zapomina o wszystkim...nie zapomina tylko kiedy była premiera transformersów czy kiedy wychodzi jakaś arcy ważna gra....
a o moich urodzinach, rocznicach i takichtam....szkoda gadać....

Mychakp
- może jest jakiś prosac dla ciężarnych? ja psychicznie czuję się fatalnie....i zamiast jakiejś poprawy to z dnia na dzien coraz gorzej....

ech.....
żeby ciut dzidzie ukoić to puszczam jej Kołysanki....

a właśnie - wczoraj kupiłam wrześniowe "mam dziecko" - dołączyli płytkę z klasycznymi kołysankami - polecam :-) i tylko 5,90 zł ;-)
 
reklama
LLF dzięki ale coś czuję że wzięło mnie na maksa, czyli wczesno-jesienna deprecha. Całe 7 miesięcy ani jednego focha i dnia ze złym humorem, a teraz z tego co widzę to nadciąga ARMAGEDON istny. Co do poprawiaczy humoru - kakao już wypiłam, kąpiel też zrobiłam a słodyczy nie trzymam w domu.
Idę się przytulić do mojego psa, coś czuję że tylko on mnie dziś rozumie.
 
Amerie, może coś wisi w powietrzu? bo ja jestem w podobnej sytuacji - cała ciąża na mega petardzie :-) ale od soboty jakby nade mną zawisły ciemne chmury.
Normalnie dramat. Takiego spadku humoru od euforii do deprechy to ja jeszcze nie miałam...i te kłótnie z mężem....nie pomagają, oj nie..... :-(

jestem dzisiaj 100% beznadziei :-(
 
Kurde co się dzieje z tymi naszymi nastrojami???Ja po prostu czuje się fatalnie :no:
A z M od kłótni sobotniej nie gadam tak na wszelki wypadek żeby się nie denerwować i żeby nie zaszkodzić dzieciom.Ale weekend to miałam ciężki....I nawet nie mam się do kogo odezwać
I do tego wszystkiego miałam dziś mieć fryzjera a coś mi się ubzdurało że jutro i przepadła :angry:
 
Witam wszystkich...niewyspana i ogromnym bólem głowy:( całe wczorajsze popołudnie i cała noc umieralam z bólu kregosłupa...już chyba nie ma pozycji w której jest lepiej...i jeszcze ta okropna pogoda.

Dzisiaj nie ruszam sie z domu, chociaż bardzo poprawiłby mi sie humor na zakupkach dla maleństwa...jutro mamy pierwsze zajecia w szkole rodzenia...już nie mogę się doczekac (może tez dzieki temu bedzie lepiej między nami po tej ostatniej kłótni).

Mam już ogromną presje czasu i wydaje mi się że nie zdąże wszystkiego kupic ale wszyscy mówia, że jeszcze jest czas...
 
hej dziewuszki:) troszkę Wam zazdroszczę tej szkoły rodzenia...czasami trochę załuję, że się nie zdecydowaliśmy;/
lasotka a gdzie zapisałaś się do szkoły rodzenia?
też słyszałam o tym, że urodzenia chlopców przeważają i zapowiada się wojna...jakiś rok temu artykuł był o tym w jakiejś gazecie:)
Zeby tylko Ci nasi chłopcy mogli znaleźć porządne partnerki w przyszłości hehe
 
Ojoj ale tutaj smutno i ponuro, a ja mam bardzo dobry humor, z P wreszcie cisza, bo tez mielismy ostatnio spiecia. A teraz milutko i wogole. Dzidzia kopie jak szalona co mnie bardzo uszczesliwia, i wogole pogoda super:)

Dziewczynki noski do gory bo pogoda z dnia na dzien bedzie gorsza i nie warto sie smucic.
Amerie - pogadaj o swoich rozterkach z mezem napewno przejdzie.:)

Aduska - A nie mozesz sie jeszcze zapisac do SR?
 
ja wpadłam się pożalić... właśnie wróciłam od fryzjera... wyglądam okropnie ;/ płakać mi się chce;/ miały być włosy do ramion a są do brody;/ i wyglądam jak pyza, a miałam mieć sesję ciążowa i muszę z niej zrezygnować;/
 
No własnie teraz już chyba troszkę za poźno, chyba... I moj M. zaczął drugą pracę także wogole już nie będzie miał czasu zeby ze mna chodzić a ta szkoła rodzenia to bardziej dla niego miała byc niż dla mnie:)
ale damy rade bez tego:)
 
reklama
ja wpadłam się pożalić... właśnie wróciłam od fryzjera... wyglądam okropnie ;/ płakać mi się chce;/ miały być włosy do ramion a są do brody;/ i wyglądam jak pyza, a miałam mieć sesję ciążowa i muszę z niej zrezygnować;/

Edytka84, proszę mi się tu nie łamać! i sesji nie odwoływać! Dystansu do fryzury nabierzesz a pomyśl o tym, że jak w przyszłości dzidzi pokażesz profesjonalne fotki to będzie zachwycona/ny! Więc do boju!

Ja ruszam w dom na wielkie sprzątanie. Zawsze mnie to uspakajało. a jutro (żeby skały srały i grad padał) to idę na zakupy dla dzidzi. Może to mi poprawi ten mój ekstremalnie parszywy nastrój.
I jeszcze flamenco na cały regulator włączę. a co!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry