• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2010

Dzisiaj nie ruszam sie z domu, chociaż bardzo poprawiłby mi sie humor na zakupkach dla maleństwa...jutro mamy pierwsze zajecia w szkole rodzenia...już nie mogę się doczekac (może tez dzieki temu bedzie lepiej między nami po tej ostatniej kłótni).

Ja zaczynam szkołę rodzenia 8 września w środę - przy fundacji rodzić po ludzku...i też po cichu liczę, że to pomoże w poprawie relacji z moim P po tych ostatnich kłótniach....

Czekam z niecierpliwością na opis Twoich wrażeń!
 
reklama
Hej!
A mnie sprzątanie też uspokaja i do tego muzyka, albo spacer. Czasem też poplaczę i jest lżej. Amerie jednak powiedz mu, że ci zrobił przykrość, niech wie. ja tak robię, a jak ostatnio zapomniał, mimo przypomnienia to w ten dzień przy znajomych powiedziałam ''a teraz może toast za mnie, bo mam urodziny' Ale mu było głupio, a mi super przyjemnie :) A może coś dla siebie- fryzjer, masaż u kosmetyczki, zakupy, kawa z koleżanką????

Ja jeszcze w łóżku, niemam weny, żeby wstać. Muszę umyć włosy bo teraz przy tym leżeniu ciągle mi się przetłuszczają. Poza tym ciągnie mnie do ludzi, jutro szkoła i tęsknię za moim biurkiem i ludźmi.

Jesienną handrę to ma mój pies, od kilku dni chodzi jakiś taki niemrawny, ciągle śpi i to najlepiej w domu. Drapie w drzwi jak mu zimno. dostał już ukradkiem szyneczki, śpi pod ławą w moim pokoju. Może coś pomoże. Pogoda ma być lepsza od jutra. już świeci słońce, może jeszcze jest nadzieja.
 
aduska, zapisałam się na kadłubka.
szkołę prowadzi położna ze zdroi - słyszałam pozytywne opinie o niej i faktycznie nieźle się zapowiada.
w czwratek o 16 możesz przyjść i się przekonać, sala 208.
Całkiem tłoczno, ok 20 ciężarnych, większość w 30tc
 
Hej mamusie,

Widzę, ze deprechy to nie tylko u mnie. Ja ostatnio miałam tydzień temu w poniedziałek. Ojjjjjjjj czułam się do du.. Staram się myśleć jakoś pozytywnie bo wiem , ze na jesień zawsze łapię kilkutygodniowego dołka. Więc muszę sie pilnować żeby i teraz tak się nei stało bo to chyba nie dobrze dla dzidzi.

Amerie bidulko, tulę Cie internetowo :-(. A mężusiowi to bym jeszcze specjalnie wypomniała ,że jak mógł zapomniec, tak żeby miał wyrzuty sumienia. Może umów się na jakieś ploty z koleżanką. Tak żebyś mogła się też wybeczeć.

My po kłótni piątkowej pogodziliśmy się już w sobotę :-). Nie umiemy się do siebie długo nei odzywać. A po za tym to ja mam takie podejście, ze co by było gdyby ta nasza kłótnia była ostatnią rozmową w naszym życiu, jakby się coś stało:-(. To by była tragedia... Zawsze tak sobie mysle i szybciej wracamy do porozumienia :-)

A co do jesiennych zakupów to ja już w butki na płaskim się zaopatrzyłam, bo też mam same na wysokim obcasie :-). A w niedziele kupiłam sobie trzy tuniki i takie zwykłe bluzeczki pod nie. Płaszczyk całe szczęscie pożyczyłam od siostruni, taki rozchodzący się na brzuszku jak bąbka. Bo w moich się już nie dopinam w brzucholku.

No to tyle, ale się rozpisałam :zawstydzona/y:
 
Oj widzę, że każda z nas ma nastrój taki jak i pogoda. Ale podobno ma być lepiej, prawdziwa polska jesień się zapowiada. To i humorki nam się poprawią:)
Jedyny plus tego że jeszcze pracuje - nie mam czasu na rozmyślania bo roboty mam po uszy.
 
ja wpadłam się pożalić... właśnie wróciłam od fryzjera... wyglądam okropnie ;/ płakać mi się chce;/ miały być włosy do ramion a są do brody;/ i wyglądam jak pyza, a miałam mieć sesję ciążowa i muszę z niej zrezygnować;/
Ej nie załamuj sie, i nie odwołuj sesji. Bo bedzie strasznie załowała, włoaski napewno da sie ułożyc tak zeby bylo pięknie.

My po kłótni piątkowej pogodziliśmy się już w sobotę :-). Nie umiemy się do siebie długo nei odzywać. A po za tym to ja mam takie podejście, ze co by było gdyby ta nasza kłótnia była ostatnią rozmową w naszym życiu, jakby się coś stało:-(. To by była tragedia... Zawsze tak sobie mysle i szybciej wracamy do porozumienia :-)

Ja tez mam takie podejscie, od kad poklocilam sie z przyjaciolka najlepsza i tego samego dnia potracil ja samochod i niestety zmarla. I juz mi tak zostalo ze nie umiem zyc z kims w klotni. Zawsze musze sie pogodzic.
 
Witajcie. U mnie rowniez typowo pozno-jesienna pogoda, leje od rana, a na termometrze nieco ponad 10st:-( No nic teraz coraz czesciej mozemy spodziewac sie takiej pogody, wiec trzeba sie powoli przyzwyczajac. Mnie na szczescie depresyjny nastroj jeszcze nie dopadl, choc po wczorajszej wizycie u gina troszke sie zasmucilam. Ale to na odpowiednim watku:tak:

U mnie ze spaniem w zasadzie od kiedy urodzil sie synek marnie. W sumie zawsze mialam lekki sen, ale teraz budze sie po kilka razy w nocy, nie dlatego ze jest mi niewygodnie czy cos mi dolega, ale tak po prostu. A na drugi dzien zawsze jestem niewyspana, bo nie mozna sie wyspac, zaliczajac w nocy po kilka pobudek:wściekła/y:

Jesli chodzi o pamiec mojego meza do dat, rocznic to na szczescie nie moge mu nic zarzucic, bo jeszcze pamieta;-) Zawsze dostaje jakis prezencik i bukiecik kwiatow, ale to pewnie tez kwestia czasu, bo na razie jestesmy mlodym malzenstwem;-)


edytko
na pewno ladnie wygladasz, tylko nieco inaczej i pewnie nie mozesz sie przyzwyczaic. Poza tym wloski szybko rosna, ani sie obejrzysz i beda siegac do ramion:tak:
 
My po kłótni piątkowej pogodziliśmy się już w sobotę . Nie umiemy się do siebie długo nei odzywać. A po za tym to ja mam takie podejście, ze co by było gdyby ta nasza kłótnia była ostatnią rozmową w naszym życiu, jakby się coś stało. To by była tragedia... Zawsze tak sobie mysle i szybciej wracamy do porozumienia

ja mam tak samo. Ogólnie jestem kłotliwa, ale jak moj M. ma gdzieś wyjsć, to nigdy nie rozstajemy się w kłótni...zawsze się boję...
 
Dziewczyny a ja właśnie osłupiałam - mam dzisiaj urodziny, obudziłam się rano a tu ani karteczki od męża ani laurki - myślę sobie zapomniał ale - zadzwonił ok 10, złożył zdawkowe życzenia - pomyślałam sobie zajęty pewnie jest. Jakież było moje zdziwienie po 11 jak kurier doręczył mi wielki bukiet kwiatów ! Do tego karteczka z życzeniami od chłopaków (Męża, Królika i Leosia - tego z brzuszka) Kochany !! Humor mi dopisuje !!
 
reklama
umyłam włosy jeszcze raz i ułożyłam po swojemu i nie jest źle :) ale mogły być jakieś 2 cm dłuższe :)
Tofiś ale Twój mąż romantyczny :) mój by na coś takiego nie wpadł, a za tydzień rocznica, ciekawe czy pamięta... niech tylko zapomni
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry