Witam Kochane!!! :*
Możliwe ze za jakiś czas będę z Wami częściej bo przymierzamy się z mężem do zakupienia laptopa

Udało mi się go przekonać

W temacie "zdjęcia brzuszków" wkleiłam mój aktualny wizerunek brzuszkowy

Ostatnio wyciągnełam meża na wielkie zakupy i jestem szczęśliwa i spokojna bo praktyczne wszystko już mam

Torba do szpitala już skompletowana więc jak jak zacznie się godzina "P" zamykam zamek błyskawiczny i DAWAJ do szpitala hehe

)))
Męczą mnie od jakiegoś tygodnia skurcze łydek... Najgorzej jest w nocy jak się źle przeciągne... Ból niesamowity! Na szczęście mąż piłkarz wiec tego typu dolegliwości ma opanowane

Wyskakuje z łóżka i naciąga mi te szłapki i masuje... To chyba już z przeciążenia mi się wydaje... Bo i brzusio juz duzy i najczęściej te skurcze mnie łapią jak np za dużo na zakupach się nabiegam...
Urodzinki się udały, impreza była świetna. Teściowa za dużo się nie odzywała (amen) i pilnowała się z paleniem i piciem (szok). Oczywiście dla niej jak nie było dziecka i ciąży tak nie ma go do dzisiaj :/ Nawej jakbym się zwaliła na nią z moim brzuchem wielkim nie zwróciłaby na niego uwagi... Cóż widocznie jeszcze nie odczuwa potrzeby bycia babcią... Tylko męża najbardziej żal...
Ściskam Was mocniutko i cieplutko Kochane :*:*:*:*:*:*