reklama

Listopad 2010

reklama
MałaAnka generalnie dietę należy trzymać...i tak jak piszesz wiele produktów nie jest zalecanych. Choć wiadomo że to wszystko zależy od tolerancji dziecka. Bo albo będzie je coś uczulało albo nie.
Dlatego podczas karmienia łatwo wrócić do figury bo właśnie je się tylko wybrane rzeczy.
 
Mysza84 - ok czyli opiniom typu można jeść wszystko wiary nie daje. Sama jestem alergikiem i lepiej nie eksperymentować. W niektorych ksiażkach takie teksty można przeczytać że dzieki temu, że mama je wszystko to dziecko wyrośnie na smakosza - moim zdaniem - bajki.
 
przyszła-mama - podczytywanie internetu to najgorsze co możesz zrobić w tej sytuacji. Tylko się zdołujesz a jest Ci to teraz najmniej potrzebne. Ja miałam jakieś odchyły w badaniach krwi, podczytałam w necie i dowiedziałam się, że to jakiś nowotwór lub zakaźna choroba. Gin się ze mnie uśmiał i powiedział, że powinnam skończyć hematologię.
Trzeba iść do tego endoktrynologa, nie ma zmiuj, ale gorąco wierzę, że wszystko będzie w porządku. On powinien Cię uspokoić. A Ty powinnaś wierzyć w mądrość natury i siłę Twojego maleństwa. Ono czerpie ją m.in. z Twego spokoju. Trzymam kciuki i czekam na wieści. Będzie dobrze.

Agusiar-byłam w zeszły piątek zrobić rekonesans na Siemiradzkiego. Spotkałam się tam z główną położną i powiem Ci, że jestem całkiem zadowolona. Mój M. też atakował ją cały czas pytaniami, aż byłam w szoku!
Na razie nie biorę insuliny i mam nadzieję, że tak już zostanie, bo na Kopernika też nie chcę wylądować. Znam tamten klimat.
Mam się jeszcze spotkać na Siemiradzkiego z lekarzem w wtedy podejmę ostateczną decyzję.
 
MałaAnka ja kiedyś przeczytałam że wazne też jest co kobieta je w ciąży...bo poniekąd dziecko (podobo) przyzwyczaja się.
U mnie na przyszłych zajęciach SR ma być o karmieniu to pewnie będę mądrzejsza o jakieś nowinki, ale szczerze to ja się nie zagłębiałam za bardzo w tym temacie, bo ja karmić piersią nie planuję.
 
Nam w szkole rodzenia powiedziala polozna, że mozna jesc wszystko...śliwki, gruszki, kapuste, miod, mleko, orzechy...tylko z umiarem...jezeli nie zauwazymy po konkretnym jedzeniu u dziecka alergii albo kolki to nie ma co rezygnowac z tego profilaktycznie...moja mama jadla w ciazy wszystko i ja nigdy nie mialam zadnych alergii, moje kolezanki tez i maluszkom nic nie jest...
Ja mam zamiar jesc wszystko...:)
 
reklama
Ej, ludzie!
Niektórzy nie mogą jeść takich rzeczy :(((
Trzeba mieć na prawdę szczęście, żeby przez pierwsze 6 miesięcy nie mieć na nic ochoty, a potem jak już przyszła ochota i miałam słodkie zachciewajki to się ta nieszczęsna cukrzyca przyplątała....
Zazdroszczę i smacznego! (zjedźcie za mnie i Leośka taką muffinkę ;))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry