reklama

Listopad 2010

lenna ale Ci chyba zazdroszczę,że to już za tydzien:) Powodzenia kochana!

kurcze byłam w tym laboratorium i jeszcze parę spraw musieliśmy załatwić i troszkę mnie 'tam w dole' pokłuwa...
jejku juz nie moge się doczekać aż wreszcie będe mogła normalnie chodzić:P
 
reklama
hej dziewczynki :*

przejrzalam tylko tak na szybciocha ostatnie 20 stron bo od piątku nie zaglądałam..

Lenna super ze to juz za tydzien, ale musisz byc szczesliwa :):)
Violett gratuluje zaręczyn :)

Amerie musisz zacząc sie oszczedzac, bo twardy brzuszek to jak wiekszosc z nas sie przekonala nic fajnego :/
Agrafka rzeczywiscie placz pomaga, co do tego autobusu-mi tez ostatnio chce sie plakac z takich 'dziwnych' powodow ;) ktore w normalnych codziennych okolicznosciach wzbudzily by zlosc a nie placz. A co do Twoich dolegliwosci to wspolczuje bardzo :(

Powrócę jeszcze do anarien.. odkad przeczytalam co i jak nie umiem sobie odpowiedziec na pytanie: po co bylo to wszystko? po co to zrobila? :/

Dzis P. nie poszedl do pracy, od rana nie ma go w domu, pojechal na zakupy do carrefoura z moją dłuuugą listą, na targ i do black red white zamówić szafę, komodę i szafeczkę do kompletu od naszego łóżka ktore kupilismy w lipcu. W piątek ide na kontrole do mojej gin i jak pozwoli to w sobotę jedziemy na zakupy- chce kupic całą wyprawkę na raz, zeby miec juz z glowy. Teraz nie zaluje ze zamiast kupowac pojedynczo to odkladalam pieniadze, bo to bedzie wielka frajda kupic wszystko za jednym zamachem :) oprocz tego zamawiamy w sobote łóżeczko wreszcie i butelki. Aaaa w przyszlym tygodniu malowanie naszego przyszlego pokoju- dwa razy wiekszego niz ten teraz. Ale sie ciesze juz sie nie moge doczekac ;)

Widzialam ze tam troszke narzekalyscie na brak kontaktow z mężami/partnerami, a ja odkad wrocilam ze szpitala nie moge juz narzekac. Nasze zycie spedzamy teraz w lozku ;) jak wraca z pracy to kladzie sie kolo mnie bo jest taki padniety(ja jestem tam od rana :/), jemy w nim, ogladamy tv, itd. Apetyt mi niestety dopisuje, wiec P. biedny tylko lata do kuchni i donosi kolejne talerze jak na reklamie BEKO haha.

No nic, uciekam, bo zaraz wróci. Zdrówka dziewczyny :*
 
Amerie tak kojarzyłam że pisałaś kiedyś że mieszkacie z teściami, dlatego dopisałam że jak tylko się da :)
Ale ciężki temat, u nas jak mój powiedział że chyba nie będzie brał swojego brata to teściowie też się oburzyli że skoro to syn to MUSI być jego brat... Ja odpuściłam bo widziałam że mojemu też zależy na tym chociaż nie chciał się przyznać... Gorzej było z imieniem i tu o dziwo teściowa uważa że drugie imię powinno być po moim ojcu a my już wcześniej zaplanowaliśmy że jak będzie syn to będzie miał po ojcu mojego R... No nie dogodzisz.
Pewne jest że to Wasza decyzja i nie powinnaś teraz się tym denerwować, tylko Twój powinien jej powiedzieć żeby zwłaszcza teraz odpuściła dla Twojego dobra
 
lenna - współczuje tego lezenia w szpitalu, ale z drugiej strony.. już za tydzień? extra :-)

ja po w pół przespanej nocy - łapały mnie takie kurcze koczyn.. wrr.. najpierw dwugłowy prawej, potem lewa łydka na koniec prawe ramie. Jeszcze boli.

wstałam przed 12, totalnie skołowana. Dziś śniło mi się, że urodzilam małą w jakiejś wannie, przez cały sen jechałyśmy autem do lekarza (ja prowadziłam a mała siedziała mi na kolanach,heh) a z nami jechało 2 nieznanych mężczyzn i jakaś dziewczyna..

Nom, zbieram się. Dziś wybiorę materacyk!

Hm, co z tym śniegiem? U nas sinie zapowiada.
 
Hej dziewczyny!
Współczuje Wam problemów z teściowymi. My mieszkamy z rodzicami męża i ,udpukać, nie ma wiekszych problemów!

Lenna ale super że już za tydzień będziesz miała maleństwa obok siebie :)

Ja dziś pakuję torbę... po co potem mam się denerwować i na szybko upychać... jak zaczął się poród Julki to mąż był tak przejęty, że musiał wrócić po torbę która została w pokoju :) a ja na szczęście między skurczami zauważyłam jej brak, więc myślę że tym razem też w tej kwestii nie mogłabym na niego liczyć!
 
lenna1982, to chyba bedziesz pierwsza :), nie martw sie wszystko bedzie dobrze, dlatego w szpitalu jestes, zeby byc pod stala obserwacja i opieka :) trzymam kciuki za wasza trojke :)

daissy_, mi tez by pasowalo za 2 tyg :) tylko schodow nie mam, a sprzatania tez nie za duzo, bo jak siedze w domku to zwykle na bierzaco ogarne.. zostanie s na sex hehe :)

ania_ch0, to niezle zakupy sie zapowiadaja :) tylko sie nie przemecz.. spokojnie wszystko, a torby z zakupami niech P nosi :)

Amerie, mozesz powiedziec tesciowej, ze nie chrzci sie dziecka po to, zeby ktos patrzyl w kosciele czy duze czy male jest.. tylko po to zeby dolaczylo do wspolnoty katolickiej i mozna to zrobic kiedy sie chce, a jak wszystko jest w porzadku i dzieciaczek jest zdrowy to miesiac w ta czy w ta to na prawde nie jest jakas kolosalna roznica.

No wlasnie, myslicie juz o takich sprawach jak chrzest? My narazie nie mamy jak, bo chcemy w PL ochrzcic, a jestesmy tutaj.. wiec pewnie bedzie to temat na wiosne dopiero.
 
Elzu u nas problemem nie jest termin, tylko fakt że ojcem chrzestnym będzie mój brat, a matką chrzestną moja kuzynka (bo małż nie ma rodzeństwa), a teściowa chce żeby matką chrzestną została kuzynka męża, z którą od wesela nie mamy kontaktu.

Problem w tym, że jesteśmy po ślubie 2 lata, i to pierwsza kwestia sporna i w ogóle zawsze się zgadzaliśmy we wszystkim, a teraz czuję że się zacznie ....
 
lenna tylko tydzień ?! ale super :) chciałabym tydzień po tobie, jeśli można, oczywiście :) Mój ślubny nie byłby zachwycony że tak chcę jak on ma swoją budowę ;)

Wstawiłam ostatnią pralkę dzieciowych rzeczy, jutro jadę na trochę do pracy, bo okazało się, że jestem niezastąpiona, potem spakuje torbę i co ja będę w czwartek robić?!
 
Dzień dobry :-) u mnie też wieje i jest pochmurno ale mam nadzieję, że z tym śniegiem od połowy października to nie będzie prawda. Ostatnio chyba za bardzo się nad wszystkim zastanawiam (jak to będzie, jak sobie poradzimy itp.) i przez to czuję jakiś wewnętrzny niepokój. Muszę też dokupić resztę rzeczy do szpitala i w końcu spakować torbę bo czasu coraz mniej chociaż ja mam termin wg OM na 24 listopada ale chciałabym urodzić coś koło 10-15 listopada. Ale chcieć to ja sobie mogę :-D

Lenna trzymaj się dzielnie z maluszkami :) jeju aż trudno w to uwierzyć, że za tydzień już je będziesz mogła przytulić :szok:
 
reklama
Właśnie też się obawiam że teraz się zacznie z teściami...

Ja myślałam że tego prania nie będzie tak dużo ale jak się zacznie dzielić te ubranka, pieluszki, pościel to pralka chodzi non stop:confused:

Ale wyprałam jednak wypełnienie i teraz pachnie tak delikatnie :) nic nie zostało po sklepowym smrodku, aż wrzuciłam też ochraniacz :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry