Czesc Dziewczynki;-)
Ostatnio rzadko wchodze na ten watek, bo nie jestem w stanie przeczytac wszystkich postow, a nie chce pisac tylko o sobie.
Pare spraw pokomplikowalo sie u nas w ostatnim czasie. Jak kiedys Wam wspominalam od prawie 2 lat mieszkalismy z mezem i synkiem w domu rodzinnym meza z jego mama (taty w zasadzie nie ma, bo pracuje za granica), budujemy wlasny domek i caly czas wszyscy nam powtarzali, ze szkoda wydawac kase na wynajem jesli mozemy mieszkac tam. Teraz wiem, ze to byla bardzo zla dezycja. Nigdy na swoja tesciowa nie powiedzialam zlego slowa, ale to co ona ostatnio wyprawia przechodzi ludzkie pojecie. Nie wspominajac juz o tym, ze gdzies ma to, ze teraz akurat kiedy jestem w ciazy moglaby sobie darowac i nie denerwowac mnie. No i w zwiazku z cala ta sytuacja o ktorej nie chce mi sie nawet pisac wyprowadzilam sie z domu mojego D i mieszkam od jakis 3 tyg u rodzicow. Wiem, ze na pewno tam nie wroce, a relacje z tesciowa moze kiedys beda poprawne, bo na pewno juz nigdy nie beda dobre. U rodzicow moge mieszkac, ale tu nie ma za bardzo warunkow. Niby duze mieszkanie, ponad 120m2, ale nie mamy tu swojego kata i tez jest to dosc meczace. A jak urodzi sie malenstwo to juz w ogole nie wiem jak to bedzie. Wynajem tez nie wchodzi w rachube, bo za ok 2miesiace planujemy przeprowadzke do naszego domku, a nikt nam na tak krotko mieszkania nie wynajmie. Wiec jestesmy w kropce, ale jakos musimy zeby zacisnac i wytrzymac jeszcze chwile
Tak poza tym wszystko u nas w porzadku, czuje sie dobrze, brzuszek i corcia rosna. W sobote idziemy na wesele do znajomych troszke sie pobawic.
Przepraszam za tak dlugi post i ze tak tylko o sobie, ale chcialam wyjasnic powod mojej rzadkiej obecnosci na forum. Intrenet chodzi tu jak krew z nosa i w sumie to nawet nie wiem czy uda mi sie wyslac tego posta
