Mikado - z tym żądaniem usmiałam się jak nigdy, ja to rozumiem doskonale. Chociaż ostatnio rzeczywiście maly coraz rzadziej sam dopomina się jedzenia i aż dziwnie, bo sama mu przypominam. A z drugiej strony częściej zdarzają mu się dłuższe posiedzenia przy piersi.
Margana - wlaśnie uskuteczniam twoją metodę, na razie bardzo ładnie mu wychodzi plucie smoczkiem na odległość, zabawnie to wygląda, ale daje skutek bo przynajmniej zapomina o kciuku.
Jesli chodzi o gondolę to mam nadieję, że nie wyrośnie z niej zanim nie zacznie samodzielnie siedzieć, bo to jest podobno najlepszy czas na przesiadanie. Ale jak widze jak już trzeba go upychać to zaczynam wątpić. Na szczęście w razie czego mam spacerówkę rozkładaną na płasko, mimo to i tak nie wyobrażam sobie jego w niej jeszcze z miesiąc najmniej. Zobaczymy.