reklama

Listopad 2015 :)

Ech mnie już męczy ta ciąża. Dłuży się.
Nie mogę doczekać się listopada a potem okresu gdzie już będzie można normalnie funkcjonować.

A rozmawiałyście już ze swoimi lekarzami o porodzie? Macie wybrane szpitale? Myślicie np o znieczuleniu?
Wiem, że już była chyba o tym mowa, ale im bliżej tym temat bardziej na topie :)

Ja się przymierzam do porodu w wodzie. Musze się tylko dowiedzieć jak to załatwić. Znieczulenia chyba nic chcę.
Zastanawiam się nad wynajęciem położnej prywatnej. Mam ochotę sobie ułatwić poród maksymalnie :)
ja jeszcze z moja nie rozmawialam, ale chce rodzic w tym samym szpitalu co zawsze, mam inny szpital blizej(pracuje tam moja gin) ale to szpital rodem z prl-u. jak mam tam isc na ktg na koniec ciazy to mnie trzęsie, a co dopiero tam rodzic, nie i juz :)
znieczulenia niestety nie ma, bo nie mają na etacie anestezjologów, tylko jeden, a on musi byc w razie nagłych sytuacji ratowania zycia. ale mysle ze za trzecim razem to nawet nie poczuje hehe, obym tylko dziecka po drodze nie zgubila :D
 
reklama
Lotka, ale mnie rozbawiłaś, gdyby to było takie łatwe, że każdy kolejny poród jest szybszy i najlepiej mniej bolesny ;-)
Ja rodzę w tym samym szpitalu, poród komercyjny, położna mam nadzieję ta sama. Woda odpada przy moich zasłabnięciach niestety, co do męża to mam nadzieję, że przyleci, ale muszę mu powiedzieć kiedy bo może zostać tylko 2 tygodnie a tego nikt nie przewidzi :-(
Claudia przynajmniej masz jasną sytuację, że cc, tylko termin musisz ustalić
 
Lotka właśnie trzecie czasem gorsze niż pierwsze :) ale przynajmniej wiadomo co nas czeka co do porodu w wodzie jak sie przychodzi samemu to położna jest cały czas czasem jakieś uczące sie np ale z tym porodem to jest tak ze wiele rzeczy może nas zdyskwalifikować a czasem są dwie wanny np i zajęte ja bym sie tak mocno nie nastawiała bo można sie rozczarować niepotrzebnie co do ZOZ to wyrażamy chęć i poprosić położna żeby tego pilnowała ale czasem tak sie dzieje ze za wcześnie podane spowalnia poród może lepiej gaz?
 
mama ja się na wodę nie nastawiam, ale nie ukrywam, że chciałabym spróbować. U nas jest jedna wanna , ale taki poród jest płatny i można zarezerwować sobie taki (co i tak nie zmienia faktu, że może być zajęte bo przecież terminu się przewidzieć nie da)
Podobno wanna jest często wolna bo faktycznie mało która kobieta może rodzić do wody, a i wiele kobiet nie chce za to płacić więc łudzę się, że może się uda, ale też się nie nastawiam.

Mama. Napisz mi jak uniknąć pęknięcia i nacięcia bo ja raczej muszę robić wszystko by go uniknąć i czy statystycznie przy kolejnym porodzie jest większa szansa na brak pęknięcia.
Ty masz doświadczenie to napisz jak to jest z dymi drugimi porodami? Rzeczywiście wcale nie są łatwiejsze?
 
Malaja krocZe heheh jak to brzmi :) trzeba uelastycznić tzn masować ten kawałek dolny jak nie wiemy który zobacz sobie lusterkiem ewentualnie w książce masujemy olejkiem specjalnym albo może być oliwa nie kremy to masowanie nie ma żadnego wpływu na nic nie zaszkodzi słuchamy położnej jak mamy kiepski szpital może było by warto wziąć taka opłacona swoją standard jest taki z 2012 ze położna ma chronić krocze co z tego jak nam sie trafi taka co 20 lat miała doczynienia tylko z nacinaniem i wierzy ze to jest lepsze zaznaczamy nasza wole w planie porodu bierzemy ze sobą chopa lub kogoś i tłuczemy do głowy żeby miał baczenie na to co sie z nami dzieje bo same raczej nie mamy na to głowy a i jeszcze jedno szybkie porodu czasem mogą sie skończyć nacięciem albo pęknięciem ja nie jestem zwolennikiem okso najlepiej poczekać w domu do sensownej akcji a nie jechać z jednym skurczem pod koniec pic herbatkę z liści malin relaksować sie co do drugiego porodu to rożnie bywa powinien być łatwiejszy bo już dużo wiesz ale z porodami do końca nie da sie przewidzieć nie ma co sie nastawiać
 
reklama
No js juz mam pewne cc ludzialam sie jeszcze troche ze moze zgodza sie na sn ale nie ma mowy. Spoko jest jakos spokojniejsza jestem bo juz nie mam wyboru. Termin chce zaproponowac mojemu gin na 21 pazdziernik bedzie juz 38 tygodni i w ten dzien on jest w szpitalu no i wyrobie sie uciekajac przes skorpionem hahahhah.

Co do porodu to doszlismy do wniosku ze moj nie bedzie bo tak czy siak bede na sali sama bo on wejsc nie moze tylko musialby czekac tam gdzie przygotowywane sa dzieci. Postanowilismy ze wezmie na te dni wolne i spedzi je z mlodym jak mamy w domy nie bedzie , zuzia bedzie mogl sie cieszyc reszte zycia wiec rodzic bede sama.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry