reklama

Listopad 2015 :)

reklama
Cześć!

Nie było mnie przez cały weekend.
Nadrobiłam wszystko.

Czuć, że już kończy się sielankowy II trymestr nie?
Skurcze, wstawanie w nocy itp.
Ja na razie nie narzekam na nic tylko duszno mi przy takich upałach. Skurczy nie mam, ale w pierwszej ciąży miałam i magnez pomagał.
Mam 6 kg na plusie więc nawet jestem zadowolona, ale czuję się jak słoń.

Jeszcze troszkę ponad 3 miesiące


Malaja ja pracuje i mam zamiar pracowac do poczatku listopada i potem isc na rok macierzyskiego .... no ale zobaczymy jak bedzie .... a czemu ty tak szybko do pracy wracasz?


Mam swoją dg i jak nie wrócę szybko to mogę wcale nie mieć potem do czego wracać. Ale nie ma tego złego bo moja praca to takie pól etatu więc może macierzyńskiego mieć nie będę, ale za to potem mam znacznie więcej czasu dla rodziny niż inne mamy.
Coś za coś...
 
Malaja czuć jak nic:-) duszno dziś faktycznie, jak. Pomyślę ze każdego dnia ma. Być gorzej to. Jestem przerazona:)

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka
 
Ech mnie już męczy ta ciąża. Dłuży się.
Nie mogę doczekać się listopada a potem okresu gdzie już będzie można normalnie funkcjonować.

A rozmawiałyście już ze swoimi lekarzami o porodzie? Macie wybrane szpitale? Myślicie np o znieczuleniu?
Wiem, że już była chyba o tym mowa, ale im bliżej tym temat bardziej na topie :)

Ja się przymierzam do porodu w wodzie. Musze się tylko dowiedzieć jak to załatwić. Znieczulenia chyba nic chcę.
Zastanawiam się nad wynajęciem położnej prywatnej. Mam ochotę sobie ułatwić poród maksymalnie :)
 
Ja szpital wybralam ale tak ogólnie nic nie planuje bo zaplanuje ze chce znieczulenie a może będzie za późno na podanie... Wiec idę na żywioł :-)

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka
 
Ewel tak do końca zaplanować to się nie da, ale jeżeli chce się mieć choć opcję znieczulenia to trzeba wcześniej mieć konsultację.
Więc do takiej opcji też się trzeba przygotować, a jak potem się okazuje, że jest za późno- co się zresztą często zdarza, to mówi się trudno.

Ja nie chce iść na żywioł w żadnej kwestii bo i tak wszystkiego się nie przewidzi, ale to co można zaplanować to dobrze jednak pod kontrolę mieć. do pierwszego porodu szłam dobrze przygotowana i nie żałuję, a teraz chce by było jeszcze lepiej.

A rodzisz z mężem?
Bo ja w tej kwestii się jeszcze mocno waham
 
Malaja, rodzac w wodzie musi byc ktos przy Tobie. Sama nie mozesz rodzic w wodzie bo mozesz sie zakrztusić, zasłabnąć itp. Osoba towarzyszaca nie bedzie z toba w wodzie :) ale obok w razie "wu".
W sumie lekarz pewnie Ci to powie :)

Ja dzisiaj ledwo co zyje, moze kawa mnie uratuje :/.
 
reklama
Malaja, rodzac w wodzie musi byc ktos przy Tobie. Sama nie mozesz rodzic w wodzie bo mozesz sie zakrztusić, zasłabnąć itp. Osoba towarzyszaca nie bedzie z toba w wodzie :) ale obok w razie "wu".
W sumie lekarz pewnie Ci to powie :)

Ja dzisiaj ledwo co zyje, moze kawa mnie uratuje :/.


Nie myślałam o tym, ale w sumie to masz rację i nawet to oczywiste :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry