Hej dziewczęta,
na mazurach troche posiedzialam tam przyjemniej w te upaly noce są fajne chlodne.
Wczoraj wrocilam do Wawy i to gorąco mnie zaatakowalo strasznie wczoraj zemdlalam raz, a dzis juz 4 razy mialam odjazd w drodze do lekarza. Niestety okazalo sie ze jestem odwodniona malo mam tego potasu magnezu i mam sie nawadniac nie wychodzic z domu.
Cos potwornego wyszlam na zewnatrz 3 kroki zrobilam i juz czuje ze brzuch mnie ciagnie w dol i nic nie slysze nagle bialo przed oczami mroczki i tak 4 razy dzis, lekarz powiedzial ze nagle mi cisnienie wzrasta stad mi przestaje brakowac powietrza w płucach, serce wali jak szalone. Straszny ten upal w tej wawie nie spodziewalam sie takich skutkow upalu pierwszy raz w zyciu cos takiego mam a o dzidzie zaczelam sie tez martwic zeby tylko jej tlenu nie brakowalo bo jak mi brakuje to jej chyba tez......
Musze nadrobic wasze pisanie z calego tygodnia. Ale teraz sie poloze i przespie.