Wiem ze swojego mleka nie zastąpie... ale robiłam co mogłam przez trzy pierwsze miesiąca 8 godzin na dobę byłam podłączona do laktatora przez kolejne trzy 5 godzin na dobę... nikt nie wierzył ze wytrzymam dwa miesiące a dałam rade pół roku i jestem z siebie dumna... mleko skończyło się w przeciągu dwóch dni do zera... to nie ja zrezygnowałam tylko moje piersi... nie uważam się za wyrodna matkę karmie teraz warzywami i owocami a lada chwila mięsem...