Podpisuję się pod tą burzą hormonów i humorów. Jestem zmienna z godziny na godzinę. Jeszcze wczoraj teściowa mi podniosła ciśnienie, bo dowiedziała się, że mogę wstawać i chodzić i od razu - kiedy przyjezdzemy? Kurcze, powoli wstawać i chodzić to nie to samo co jechać 300 km !!! Zastanawiam się czasem czy ona ma wyobraźnię? Ja się nigdzie nie wybieram. Może pod koniec czerwca, w połowie lipca jak kolejna wizyta potwierdzi ze nadal wszystko jest ok, pod kontrolą.
U mnie dziś pada - szaro, buro i ponuro ale mimo wszystko - miłego dnia!
Kinia, ja mam brzuchol ale u mnie druga ciąża więc szybciej widać.