reklama

Listopadowa Mama u ginekologa:)

  • Starter tematu Starter tematu Mihir
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dorotko chyba nie dlugo sie nacieszysz... musisz miec fajnego lekarza jak tak dokladnie Cie poinformowali ja sie dopytuje a ginekolog i tak sporo mowila a polowy tego co Ty piszesz nie wiem.... ale co tam moze jednak mezowi cos do glowy wpadnie wieczorem?!!!;-)
 
reklama
no i po wizycie juz zreszta ostatniej podsumowujac rozwarcie na 1,5 palca szyjka skrocona glowka nadal bardzo nisko wiec teoretycznie niedlugo rozwiazanie ale nie wiadomo kiedy wczoraj lekka akcja zakonczona niczym kilka malobolesnych skurczy czop najwyrazniej zaczal odchodzic zobaczymyfajna historie dzisiaj od gina uslyszalam o dziewczynie ktora byla juz w 42 tygnie czula skurczy ani nic podobnego wiec ani myslala isc do szpitala jej kolezanka jednak namowila ja na wizyte w przychodni i okazalo sie ze glowka dziecka byla w kanale juz a ona nic a nic nie czula niezle a tak nawiase mowiac teraz jak dojdzie do przenoszenia ciazy trzeba miec skierowanie do szpitala zeby przyjeli na oddzial
 
dziewczyny za chwilę jadę do szpitala na wizyte kontrolną bo dziś mój termin, odezwę sie po powrocie, trzymajcie kciuki, ciekawe, czy zrobią mi usg, ostatnie miałam w lipcu, no i może sie dowiem czy jest jakieś rozwarcie. Mam nadzieję, że nie odmówią mi konsultacji.
 
nie bardzo rozumiem Ewa, czyli mamy sie zgłaszać przed terminem i w dniu terminu, bo jeśli przyjedziemy na porodówkę po to mogą nam odmówić przyjęcia z powodu braku skierowania ?
 
To jakieś chore, przecież sporo kobiet ma lekarza prowadzącego w innej miejscowości, niektóre naprawdę daleko od miejsca zamieszkania. Czyżby musiały z przenoszoną ciążą do nich jechać po skierownie do szpitala?
 
pierwsze słyszę o skierowaniu, przecież muszą mnie przyjąć, może u Ciebie Ewa panują takie zasady w szpitalu:confused:. Zgłaszasz się z podbitą legitymacją ubezpieczeniową i musza przyjąć, bo płacimy za to.
Poprzednio stawiłam się bez skierowania 8 dni po terminie i powiedziałam że moja pani gin kazała mi przyjechać tydzień po terminie i bez gadania mnie przyjęłi, a co.... łaskę robią :wściekła/y:.
Teraz też mój gin nie dawał skierowania, zresztą nie umawialiśmy się na kolejną wizytę, bo twierdzi że prędzej się spotkamy na porodówce :-p.

U mnie dziś i wczoraj spokój, sporadycznie jakieś skórcze nieregularne. Ale smieją się że to może cisza przed burzą, kto wie?:eek:
 
reklama
Dziewczyny ja was podziwiam...
Ja juz jestem dzień po terminie i nie mam rozwarcia, skurczy, nic...
Jak to mozliwe że dziewczyny które mają termin na koniec listopada maja rozwarcie na 2-3 cm...??
Whow!!! A co ze mną??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry