Poranne gorzkie zale Wiklinki. Co za parszywa noc.Wieczorem pekala mi glowa , wiec szybki prysznic i do wyrka. Jak na zlosc w corce obudzilo sie zombie i zasnela o 2.Ja po walce o pozycje ( kurka jak ciezko sie ulozyc z bolacymi cyckami ) zasnelami ,zostalam obudzona przez zombie o 7 ........bo zombie zazyczylo sobie Brownies i soczek ze slomka .Dalam i wrocilam do lozka, to zaczela sie rozpacz , ze kot nie chce sie bawic. No tak ,, wyspana,, to ja dawno nie bylam . W dodatku na zewnatrz 40 stopni to sie zyc odechciewa.