@Dita_333 a ten baby jogger co polecałaś jest 3-kołowy?
Ja chyba nigdy nie znajdę wózka, bo w każdym coś mi nie pasuje ;p w tym teraz nie da się dokupić pałąka, bo mi odpisali ze sklepu...
Są też 4 kołowy, ale jakby spacerówka mniejsza, ale na żywo nie widziałam. Ale to nie jest trójkołowiec, bo z przodu ma dwa koła, tyle, że koło siebie

Ale nie kupuj Baby Jogger! Ten wózek w ogóle nie jest w twoim stylu! Tak mi się wydaje

Jak ci się podobał cybex i ten co pokazałaś, to lubisz takie nowoczesne i nieduże i do miasta. Fakt, że baby jogger jest lekki i poręczny, i nadaje się też na wertepy, ale wizualnie na pewno ci się nie podoba

Szukaj takiego, który ci się spodoba i spełni twoje oczekiwania. Może najpierw pomyśl, czego oczekujesz? i np.co jest ważniejsze? dla ciebie? Jak zamierzasz tak jak Karolina wozić dziecko tak do półtora roku to wg mnie te wózki są spoko, jak ci cena przeszkadza to szukaj podobnych albo tańszych... Możesz też kupić trochę większą spacerówkę z zestawu 2w1 do codziennego użytkowania do 3lat, a dokupić lekką spacerówkę na wyjazdy. Są różne rozwiązania. Widziałam, że któraś dziewczyna wstawiała chyba na wyprawce wózek maxi cosi, ładny i chyba spacerówka większa, to wtedy ewentualnie sobie na wyjazdy dokupisz parasolkę ala cybex

Albo kup tego coś jak cybex i po półtora roku zmienisz...

Pomyśl...
Dziękuję Dziewczyny, już mi dużo lepiej. Przespałam się godzinkę. Niestety głowa mnie teraz boli ale skurcze i ból brzucha się skończył.
Lekarka powiedziała że ten ból i skurcze to nie było stawianie się macicy tylko z tego co zrozumiałem to już tak jakby początki porodu. Bolał mnie też kręgosłup z tylu. Tak jak by promieniował ból. Jak mi powiedziała że szyjka się skróciła bardzo to pomyślałem że ma 1 cm. Jak jej podałam opis usg II trymestru i tam przeczytała wymiar szyjki to stwierdziła że lekarz zwariował że nie dam mi luteiny od razu. Ja brałam luteine na początku ciazy, aż do usg I trymestru. Wtedy zrobił mi też usg dopochwowo i powiedział że można odstawić. Od tamtej pory zawsze mnie badał i do szyjki była wd niego ok. Chyba taka moja uroda.
Przerażające było też to, że jak minęły skurcze to cały brzuch mnie bolał, jak po treningu Chodakowskiej.
Zastanawiam się czy nie przenieść się do rodziców na kilka dni żeby całkowicie odpocząć i leżeć plackiem. Teraz jak miałam te bóle to nie miał mi kto herbaty podać.
A na jakiej podstawie ona twierdzi, że zaczęłaś rodzić???

Czy poród nie oznacza skracającej się szyjki? A tobie całą noc twardniał, to powinnaś mieć z pól cm mniej jak nie więcej na szyjce...I uważa, że na szyjkę 3,5 trzeba dawać luteinę? Pierwsze słyszę
Myślę, że trochę cię nastraszyła...Pewnie, uważam, że musisz uważać,bo coś tam się u ciebie dzieje, ale takie wyrokowanie trochę dziwne wg mnie. Bierz leki i jedź do rodziny, odpoczniesz i będziesz mieć troskliwą opiekę

Rozumiem, że mąż pracuje i nie ma jak ci pomagać..
Będzie dobrze i nie bierz głupot do głowy. I łykaj te tabsy!!
Jesli będziesz czuć się lepiej i będziesz mieć wsparcie to jak najbardziej przenieś sie do rodziców.
A co z mężem?
Mnie już 2 razy plecy bolaly po powrocie z pracy eh im dalej w las tym pikantniej. Muszę na siebie uważać a ja jestem takim typem za e np. czuję się dobrze i myślę mogę wszystko a potem cały wieczór na kanapie kisne bo mnie rozkłada .. gupia ja
Oooo bardzo ciekawy kształt!! Podoba mi się i to bardzo
Jedynie do czego ciągle cisnę co do wózka to to by rączką się wysuwała hehe ale to nie mus. Zależy dużo od samej wysokości wózka też także i tu mogę iść na kompromis jeśli wszystko inne byłoby jakie chce oczywiscie bo wiem że trudno o ideal
Podoba mi się rowniez kiedy stelaż wózka jest jakby stalowy ... Wydaje mi się Że na tym mniej widać liczne poZniejsze zadrapania niż na czerni która też oczywiście mi się bardzo podoba !
Koniec końców nie będę wydziwiac haha
Myślę, że bóle kręgosłupa w ciąży niestety należą do normy
Ja jestem jakiś freak, bo mnie normalnie jak nie jestem w ciąży to kręgosłup czasami pobolewał jak się źle schyliłam albo podniosłam coś ciężkiego, muszę uważać. A w ciąży....

Nie wiem czy raz mnie bolał

Oczywiście wszystko przede mną, im większy brzuch, tym większe obciążanie, więc kiedyś będzie pobolewał, ale w tym tygodniu ciąży, że jeszcze nie boli to u mnie sukces

Tym bardziej, że niektóre kobiety boli, a mają mniejsze brzuchy

W pierwszej ciąży to troszkę mnie bolał jak po pracy jechałam np.z mężem na zakupy do castoramy czy gdzieś dalej, nastałam się i nachodziłam plus praca 8 godzin, wiec wieczorem zdarzało się, że czułam, że go mam... Ale wystarczyło się położyć, nogi w górze i po pól godzinie przechodziło...Mam nadzieję, że w tej nie będzie wiele gorzej...
Witam się po powrocie z Krakowa
@Naan34 ja na IP w niedzielę w nocy miałam 34mm i lekarka powiedziała że jest ok. Też dostałam luteine a do tego zastrzyk rozkurczowy w tylek. Też mnie straszył że mam teraz uważać bo przy takich skurczach może mi poród zacząć itd a nawet chciała mnie zatrzymać w szpitalu ale nie chciałam. W poniedziałek czylam się już lepiej tylko mięśnie jakby bolały na brzuchu a we wtorek wstałam o 5 jak nowonarodzona, wsiadam do auta i przejechałem z Warszawy do Krakowa bez problemu. I przyznam się wam że im dłuższe spacery robiliśmy tym mniej mnie wszystko bolało

wczoraj rano szłam jak jakaś maciora a a później z godziny na godzinę było coraz lepiej. Przeszłam taki kawał że zakwasy mam okropne teraz. Jesteśmy już w domku i tylko te nogi mnie bolą, brzuch i plecy się uspokoił calkiem
Mi ostatnio twardniał jak szalony w pracy! Gdzie sobie grzecznie siedziałam...a jak zaczęłam chodzić, ruszać się, po południu poszłam z Młodym na plac zabaw - to w ogóle nie twardniał

Mój gin mówi, że może też brzuch twardnieć od ruchów dziecka, macica się stawa...Jak siedzę, to mu się nudzi, bo go nic nie usypia to pewnie więcej się rusza - a jak się więcej rusza to macica protestuje haha

Dziecko chce matkę wykończyć
To ja chyba nie mam raczej jak coś się u mnie dzieje to trzyma jakiś czas i przechodzi ale już się nie powtarza. 2 razy miałam tak ,że brzuch mnie bolał był napięty i to było takie uczucie jakby coś go od środka rozpierało i brakowało miejsca . Stwierdziłam że to pewnie jakieś mega wzdęcie i chyba tak było bo wzięłam 2espumisany wypiłam czystek i przeszło [emoji28]
Wiesz, tego twardnienia nie sposób przeoczyć, przynajmniej ja nie mogę. Po pierwsze brzuch jak kamień się robi w dotyku, mega twardy - ciężko nie zauważyć

Dwa: nawet wyglądem ma inny kształt - nie taki łagodny, tylko jak sztywna piłka, a trzy, jeżeli jestem w ruchu - idę np.to wtedy to jest bardziej nieprzyjemne niż gdy leżę, i muszę albo zwolnić albo stanąć nawet i przeczekać. To nie jest tak. że "wsłuchuje" się w organizm i czekam na to stawianie macicy - to raczej skurcz każe mi przystopować i zwolnić... przez ten dyskomfort...Tylko mówię, ja normalnie z tym funkcjonuję, nawet tego nie liczę ile na dzień mi się to przydarza, dla mnie to nieodłączny aspekt ciąży i tyle. Ważne, że szyjka ok - no i synek zdrowo rośnie
Naan moim zdaniem też jest Ok, tak jak mówią dziewczyny. Ja też mam często twardnienie brzucha i gin kazał brać magnez 3 razy dziennie po 1 tabl. Oprócz tego dwie wizyty temu moja szyjka miała 4.3 cm a 3 tygodnie później na ostatniej wizycie 3.4 cm i gin powiedział że na tym etapie ciąży jest wszystko w porządku mimo że przez 3 tygodnie skrocila się o 1 cm. Kazał się nie martwić bo jest dobrze. Teraz wizyta za 2 tygodnie niecałe, w niedzielę zaczynam 7 mc ciąży więc zobaczymy jak to z tą szyjka ale nie przejmuje się

oprócz tego noszę jeszcze czasami swojego dwulatka jak jest taka potrzeba czy konieczność

także nic się nie martw tylko idź do innego gina na konsultacje i wtedy będziesz wiedziała co i jak
Dokładnie, ja też tym się nie martwię. Nie wiem...mam nadzieję, że nie mam za luzackiego podejścia..Ale zawsze świeżo po wizycie jestem spokojna i to mnie jakiś czas trzyma

