reklama

Listopadowe mamy 2020

U nas co chwilę ktoś chce przylazic, jakieś kuzynki męża itp. narazie udaje nam się jakoś wymigać. Dziadki tylko odwiedziły. Brat męża chce przyjść z dzieciakami, ale jakoś nie jestem chętna żeby dzieci przychodziły, jeden to przedszkolak.
U nas też na razie były tylko dziadki ale wszyscy pozostali (a jest ich sporo bo rodziny mamy duże) już ofen pytają kiedy mogą przyjechać żeby zobaczyć to maleństwo póki maleńkie... 😑 Wszyscy mają dzieci szkolne lub przedszkolne, ja jestem na nieee, mąż też więc informujemy wszystkich,, napalonych,, że teraz to niestety niemożliwe, zalecenie poszpitalne 😁 i wysyłam kilka fotek Julci coby sobie pozagladali jak się zmienia i jak urosla 😄😄😄 czasy są jakie są, nie wybieraliśmy ich ale musimy chronić siebie i najbliższych, my nie chcemy ryzykowac niepotrzebnie, już kilka razy udało nam się wymknąć covidovi dzięki takim decyzjom, zatem ma to sens.
 
reklama
U nas też na razie były tylko dziadki ale wszyscy pozostali (a jest ich sporo bo rodziny mamy duże) już ofen pytają kiedy mogą przyjechać żeby zobaczyć to maleństwo póki maleńkie... 😑 Wszyscy mają dzieci szkolne lub przedszkolne, ja jestem na nieee, mąż też więc informujemy wszystkich,, napalonych,, że teraz to niestety niemożliwe, zalecenie poszpitalne 😁 i wysyłam kilka fotek Julci coby sobie pozagladali jak się zmienia i jak urosla 😄😄😄 czasy są jakie są, nie wybieraliśmy ich ale musimy chronić siebie i najbliższych, my nie chcemy ryzykowac niepotrzebnie, już kilka razy udało nam się wymknąć covidovi dzięki takim decyzjom, zatem ma to sens.
Mój Bartek miał zaraz po porodzie obrzęknięte śluzówki nosa, ciężko oddychał, dopiero zaczyna mu schodzić, wolę żeby nie załapał teraz kataru. Ludzie też są niepoważni, jak u nas rodziły się dzieci, to nie wpychalismy się z odwiedzinami, nawet jak nie było takiej sytuacji jak teraz. Uważam, że pierwsze tygodnie to ma być czas dla rodziców i dziecka.
 
U nas póki co pojawiają tylko dziadkowie ale pomagają też w opiece nad starsza córka kiedy z 2 zostaje sama.
Na święta zostajemy w domu i mogą dziadkowie się pojawić. My nigdzie nie jedziemy. Nasza mała ma 4 tyg. I co chwilę zmienia swój plan dnia. Nie mogła bym się nawet na podróż jakoś przygotować.
Czy któraś z was ma może też taki problem że produkcje mleka macie większa niż potrzeby malucha. Ja po nocy muszę trochę ściągać bo mam ogromne twarde piersi. Pokarm mroze na ciężkie czasy[emoji3][emoji3]
 
Czy któraś z was ma może też taki problem że produkcje mleka macie większa niż potrzeby malucha. Ja po nocy muszę trochę ściągać bo mam ogromne twarde piersi. Pokarm mroze na ciężkie czasy[emoji3][emoji3]

U mnie różnie, chciałam ostatnio robic zapasy to mleka mialam mało a dzisiaj nagle lewa pierś zwariowała i ściągnęłam z niej 90 ml i mlody jeszcze najadł się pod korek a prawa była taka calkiem miekka.
A poza tym to zauwazylam, że po spacerach mam nabrzmiale piersi.

Dzisiaj zaczelam przygodę z chustowaniem :D wiem,ze popełniłam kilka błędów ale zajarałam się:D
 

Załączniki

  • 20201220_113029.jpg
    20201220_113029.jpg
    878,6 KB · Wyświetleń: 120
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry