Aaaanna
Fanka BB :)
Ale mnie wzięło. Załapałam gila przedszkolnego od starszej corki i mecze się koszmarnie. Od dzisiaj jeszcze kaszle. Córka już prawie zdrowa a ja jestem pół żywa.
Najbardziej martwię się o malucha bo ona jest non stop ze mną więc nie ma szans żeby nie miała kontaktu. Pocieszam się myślą że jest na piersi i może to jej pomoże.
Masakra a w sobotę mamy jechać na urlop. [emoji25][emoji25]
Najbardziej martwię się o malucha bo ona jest non stop ze mną więc nie ma szans żeby nie miała kontaktu. Pocieszam się myślą że jest na piersi i może to jej pomoże.
Masakra a w sobotę mamy jechać na urlop. [emoji25][emoji25]