Ja trafiłam do szpitala z ciśnieniem 200/100 w nocy, od przyjęcia na oddział leżałam pod ktg, co chwilę zaglądały do mnie pielęgniarki i lekarz, no i jeszcze mi dali antybiotyk na gbs. Na szczęście udało się na tyle unormować to ciśnienie, że wytrwałam do rana. Wtedy pan doktor na dyżurze powiedział mi, że jeśli się nie poprawi, to od razu robimy cc, ale chciałby poczekać do rana, jak będzie już mój lekarz. Powiem Ci szczerze, że byłam przerażona, bo nie dość, że godzina 2:00 - środek nocy, to jeszcze bez torby dla dziecka, w biegu itd. A po porannym obchodzie i badaniu, mój lekarz zdecydował o cc i też w pośpiechu moj mąż dowoził rzeczy [emoji3] Chciałabym uniknąć tego w tej ciąży [emoji19]