Cześć Dziewczyny, ja ostatnio trochę mniej się udzielam, bo mam sporo pracy, a mało siły

W piątek miałam badanie połówkowe - wszystko jest w porządku. Mała waży 315g, ale długości lekarz już nie określał, bo powiedział, że nie mieści się w kadrze
@bzzz1 - u mnie na usg jest po prostu napisane, że płyn owodniowy jest w normie i jest prawidłowy. I właściwie na każdym badaniu tak mam.
U mnie jest problem z nadmiernym świądem. Wieczorem tak swędzi mnie ciało (głównie nogi), że czasami mam ochotę zadrapać się do krwi. Początkowo podejrzenie cholestazy, pierwsze wyniki 3 tygodnie temu wyszły prawidłowe. Ale coś mnie tknęło i zrobiłam już same kwasy żółciowe przed wizytą u lekarza - i okazało się, że wynik 10 - a 10 to norma. Ja się przestraszyłam, ale lekarz stwierdził, że zupełnie niepotrzebnie i że na cholestazę za wcześniej, a poza tym, że kwasy żółciowe są niebezpieczne dla dziecka dopiero od 28 tygodnia ciąży. Tylko jak czytam historie dziewczyn, że trafiały do szpitala już nawet w 16 tc z cholestazą, to nie wiem, co mam myśleć. Lekarz mi powiedział, że to może być świąd ciężarnych i że na jakieś 100tys. pacjentek, które przyjął, jestem drugą (!), która ma takie objawy i że nie do końca ma pomysł, jak mi pomóc. Dostałam lek - hydroksyzynę, która jak się okazało jest lekiem na uspokojenie, a przy okazji łagodzi świąd. Tylko w ulotce jest napisane, że ciąża jest absolutnym przeciwskazaniem do brania tego leku - i zupełnie szczerze, nawet go nie wykupiłam, bo się boję. W każdym razie wszystkie te sytuacje spowodowały, że czuję potrzebę skonsultowania się jeszcze z jakimś innym lekarzem - i jutro idę na badanie połówkowe do kogoś innego.
No i coraz częściej zaczynam myśleć też o samym porodzie i chyba wybiorę się do fizjoterapeutki uroginekologicznej - chcę się przygotować i nie chcę tego zostawiać na ostatnią chwilę. A Wy korzystałyście z takich usług? Przygotowujecie się do porodu tak świadomie, ćwicząc, itp?