W udo.Mam puytanie do dziewczyn stosujących Heparyne. Gdzie robicie sobie zastrzyki?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
W udo.Mam puytanie do dziewczyn stosujących Heparyne. Gdzie robicie sobie zastrzyki?
Ale wkładki noworodkowej? Bez niej raczej dziecko utonie w foteliku i glowa chyba też może nie być stabilna. Czy może o inną wkładkę chodzi?Dziewczyny powiedzcie mi jedna rzecz. Jak do nosidełka / fotelika mam otulacz to potrzebuje wkladki czy wystarczy sam otulacz? Bo już zgłupiałam. Przejrzałam cały yt i niewiem..![]()
weź, najwyżej jak się zorientujesz ze dziecku nie wygodnie to wyjmieszDziewczyny powiedzcie mi jedna rzecz. Jak do nosidełka / fotelika mam otulacz to potrzebuje wkladki czy wystarczy sam otulacz? Bo już zgłupiałam. Przejrzałam cały yt i niewiem..![]()
Można się położyć na bok w łazience na podłodze na dywaniku. To nic skomplikowanego. Ale tez w razie czego poprosisz w szpitalu to ci pomogą. Ja wolałam sama w domu.Poczytałam jak wykonać lewatywę w warunkach domowych, chyba moje umiejętności są zbyt ograniczone żeby zrobić to samemu... [emoji3]
Chyba sobie najpierw zrobię wcześniej "próbę generalną" żeby się nauczyć i przed samym porodem nie stresować jeszcze tym, że nie wiem czy umiem to zrobićMożna się położyć na bok w łazience na podłodze na dywaniku. To nic skomplikowanego. Ale tez w razie czego poprosisz w szpitalu to ci pomogą. Ja wolałam sama w domu.
Tak ta noworodkowa bo widziałam na YouTube że wkładają często otulacz bez tej WkładkiAle wkładki noworodkowej? Bez niej raczej dziecko utonie w foteliku i glowa chyba też może nie być stabilna. Czy może o inną wkładkę chodzi?
Mam puytanie do dziewczyn stosujących Heparyne. Gdzie robicie sobie zastrzyki?
U mnie mała w 28 tygodniu miała 1310Cześć Dziewczyny, mnie tu ostatnio trochę mniej, bo dużo się dzieje. Mój tata ma pojutrze operację i jesteśmy właśnie u rodziców, żeby im pomóc, jutro zawieźć tatę di szpitala, itd. Ja się przez to mocno stresuję, ale wiem, że to konieczne. W każdym razie jestem bardzo zżyta z tatą i na samą myśl, że po operacji będzie 2 tygodnie w spzitalu i nie ma odwiedzin - chce mi się płakać. Ale z drugiej strony pocieszam się myślą, że jak urodzę, to tata już dojdzie do siebie i będzie mógł w pełni cieszyć się pierwszą wnuczką
Z malutką wszystko dobrze. Byłam u lekarza w zeszły piątek. Mieliśmy już robić usg 3 trymestru, ale lekarz wszystko sprawdził i zdecydował, że zrobimy na następnej wizycie, jak będę w 32tc. Mała jest z tych mniejszych - w piątek miałam 28+6tc i ważyła ok. 1113gr. - to 20 percentyl. Jest w normie, ale raczej z tych drobnychPoza tym wszystko jest ok. Trochę też się martwię, bo ostatnio zmieniły się jej ruchy. Nie ma już takich gwałtownych kopniaków, raczej czuję, jakby się tam po prostu trochę przeciągała, ew. przekręcała. Czy Wy też tak macie?
A co do lewatywy - nam położna na szkole rodzenia mówiła, że one nie zalecają. Że to normalne, że w czasie porodu dziecko bardzo naciska na odbyt i i tak jest możliwe wypróżnienie, a im łatwiej jest ogarnąć takie zwykłe, niż mocno rozwodnione po lewatywie. I zapewniała nas, że dla położnych to zupełnie normalna sprawa i że one wręcz na to czekają, bo to oznacza, że zbliżamy się do końcaNasza położna też mówiła, że jak mama czuje już duże parcie na odbyt, to na pierwsze skurcze parte pozwala jej iść do toalety (oczywiście w jej towarzystwie i pod kontrolą), żeby mogła się wypróżnić, jeśli będzie chciała, a później wracają i wtedy mama jest spokojniejsza i ma większy komfort psychinczny.