Wesołych świąt Wielkanocnych dla tych które obchodzą

powiem wam, że ja w gościnie się trochę umęczyłam.. Wzięliśmy wózek, zabawki, nosiliśmy na zmianę, ale synuś robił turbo drzemki.
Przez to, że on był taki absorbujący to córka była poszkodowana, bo nie miał kto z nią porysować i się pobawić bo gdy była zmiana to próbowaliśmy chocisz coś zjeść.. Jedyny plus taki, że przespał cała noc, bo ostatnio potrafił się budzić kilka razy w nocy, ale kiedy dostał smoczek to się uspokaial i szedł dalej spać.. Padnięta już byłam, plecy mnie bolały, więc takie wyjście to chyba średnio dla mnie
A jak u was?