Dzień dobry
Mam nadzieję że czujecie się dobrze a fasolki rosną duże i zdrowe.
U mnie święta mijają na jedzeniu [emoji1787]
A tak poważnie, kontroluje ilość bo mój małż zrobił takie zakupy jakby co najmniej pół wojska chciał wykarmić...
Mam pytanie do mam które mają dzieciaki. Czy wasze pociechy miały, bądź mają takie noce, że budzą się z płaczem, wierzgają nogami, rzucają się i nie dadzą się przytulić ani uspokoić? Moja tak miała drugą noc z rzędu. Płacz tak głośny, że aż mnie przeraził. Płakała chyba z 30 min. Żadne uspokojenie nie pomagało. Dopiero jak się zmęczyła i nie miała już siły płakać, przestała kopać i wierzgać.A na koniec położyła się, powiedziała kocham Cię i zasnęła. Teraz rano jak ja pytałam czemu płakała i kopała wszystko odpowiedziała że, nie pamięta. [emoji849][emoji848]
Najgorsze że ona już dawno śpi a ja wybudzona nie mogę się uspokoić.