Rozumiem to doskonale, też nie lubię niezapowiedzianych gości, tym bardziej w dobie telefonów, gdzie wystarczy zadzwonić na pół minuty i chociażby zapytać czy nie będzie się przeszkadzać. Moja teściową kilka razy napisała mi smsa że będzie zaraz, nie licząc się z tym że np mam inne plany i jestem umówiona. Załatwiłam tę sprawę przez męża, teraz mam spokój z takimi akcjami.
Niestety takich rzeczy jak zadowolone dzieci, ugotowany obiad, spacery czy aktywności fizyczna nie widać. Tutaj też przytoczę moją teściową (może mamy tę sama?!

), że lustro nie umyte, widać odciski małych rączek, a na gitarze kurze jest... Zresztą co to za komentarze w nie swoim domu?!
Podziwiam i życzę dużo cierpliwości. Sama zastanawiam się nad kolejnym kierunkiem studiów w dobie niepewnej przyszłości, chociaż zawszę myślałam, że pracę mam pewną.