reklama

Listopadowe mamy 2022

Niby nie - ale nikt raczej nie chce usłyszeć od bliskiej osoby, spoko że poroniłaś bo na co Ci kolejny dzieciak.
Jak to jakaś daleka kumpela to możesz się odciąć, jak ktoś z rodziny którego musisz widywać co święta to jest trudniej. Ja to doskonale rozumiem - nie zawsze można spalić za sobą wszystkie mosty
Ja jak poroniłam to teściowa mi wmawiała że to była ciąża urojona i do dziś jest tego pewna 🤣🤣🤣 teraz pisząc to się śmieje z tego, ale jak to słyszę to nie wiem czy mi paczek za kratki nie będziecie wysyłać 😅 (mieszkamy razem jeszcze...)
 
reklama
Ja jak poroniłam to teściowa mi wmawiała że to była ciąża urojona i do dziś jest tego pewna 🤣🤣🤣 teraz pisząc to się śmieje z tego, ale jak to słyszę to nie wiem czy mi paczek za kratki nie będziecie wysyłać 😅 (mieszkamy razem jeszcze...)

😳 Widzę, ze kobiecie to najmocniej potrafi dowalić druga kobieta. I to jest przerażajace.
 
Ale czemu Wy się tak przejmujecie dziewczyny tym, co powiedzą inni na Waszą kolejną ciąże? Czy to oni będą to dziecko wychowywać? Aktywnie Wam pomagają teraz, czy o co chodzi? Ja to mam totalnie gdzies, jak nowinę odbiorą inni😉 to w końcu nie ludzie dookoła beda wstawac do dziecka w nocy, karmić i zmieniać pieluchy😉
Chodzi o to, że jednak przykro usłyszeć jakieś dziwne teksty od najbliższych. Człowiek się cieszy z ciąży, a tu dostaje jakieś głupie gadanie od rodziny... niby człowiek nie jest zależny, nie utrzymują nas, no ale przykro być potraktowanym jak nieporadni nastolatkowie 🤷‍♀️
 
Chodzi o to, że jednak przykro usłyszeć jakieś dziwne teksty od najbliższych. Człowiek się cieszy z ciąży, a tu dostaje jakieś głupie gadanie od rodziny... niby człowiek nie jest zależny, nie utrzymują nas, no ale przykro być potraktowanym jak nieporadni nastolatkowie 🤷‍♀️

Oczywiście, rozumiem to. To nigdy nie jest przyjemne doświadczenie. Ale nie ma co się podłamywac i ulegac tym złym emocjom. Nie raz jest tak, ze jak te osoby zobaczą jak Wy się z tej ciąży cieszycie i jak bardzo czekacie na kolejne dziecko, to może się im Wasz nastrój udzieli i tez będą się cieszyć razem z Wami.
 
Dziewczyny, a miałyście tak, że ktoś z powodu waszej ciąży się od was odwrócił? Moja „przyjaciółka” najpierw była w szoku i mi pogratulowała, a dzień później patrzę i jestem zablokowana wszędzie, do teraz nie ma kontaktu 😂
Jesli się nie stara to widocznie moze nie vhce miec kontaktu z dziewczyną ktora zaraz bedzie w pieluchach. Jesli oczywiscie jest taka niedojrzała.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry