reklama

Listopadowe mamy 2022

reklama
Zmniejszyło się.
Lecz przypominam sobie, że w Polsce od zakażenia zmarły 2 kobiety, bo lekarze czekali póki płód umrze.
Zaufaj, że jesteś pod dobrą opieką, skoro lekarze sugerują zakończenie ciąży to ty jesteś dla nich też ważna, na pewno gdy coś się zacznie dziać to się Tobą dobrze zajmą. Mam nadzieję że jeszcze choć tych kilka dni przetrwasz i dziecko będzie miało swoją szansę. Wiem, że żadne słowa ci teraz nie przyniosą spokoju ani otuchy, ale tak jak wyżej - wszystkie myślami jesteśmy z Tobą 🤞🤞🤞😘
 
Nie mogę zrezygnować się na przerwanie ciąży. Do 22 tygodnia zostały 2-3dni. Pęcherz nie pękł i serce dziecka bije.
Tylko boję się zakażenia :(
Lekarka dziś znowu będzie mnie namawiać na przerwanie. Tylko myślę - a jeśli by dziecko przeżyło, będę winić się do końca życia
Boże trzymaj się!!! Ja w większości się udzielam na zamkniętym, ale od kiedy o tobie przeczytałam to co jakiś czas wchodzę. Ja bym zaryzykowała te 3 dni. Pewnie badają ci crp to jak będzie źle to rozwiążą ciążę. A po 22 tygodniu ile maluch będzie miał szans? Mogą ci teraz dać sterydy na płuca czy za wcześnie? Dasz radę. Jesteś w szpitalu.
 
Boże trzymaj się!!! Ja w większości się udzielam na zamkniętym, ale od kiedy o tobie przeczytałam to co jakiś czas wchodzę. Ja bym zaryzykowała te 3 dni. Pewnie badają ci crp to jak będzie źle to rozwiążą ciążę. A po 22 tygodniu ile maluch będzie miał szans? Mogą ci teraz dać sterydy na płuca czy za wcześnie? Dasz radę. Jesteś w szpitalu.
Na konto steryd nie wiem. Może po całych 23 tygodniach kłują.
10-15% będzie miał. To jest więcej niż 0
 
Ja też się tutaj za dużo nie udzielam, ale kilka dni temu przeczytałam Waszą historię i cały czas mam Was z tyłu głowy.
Z tego co piszesz, to lekarzom zależy głównie na ratowaniu Ciebie, więc wydaje mi się, że jeśli miałoby być naprawdę źle to pierwsze co będą robić to zajmą się Tobą.
Ja bym w takiej sytuacji zaryzykowała. Wiem, że te kilka dni może być dla Ciebie męką, ale jeśli fizycznie czujesz się dobrze i jesteś pod opieką specjalistów, to chyba warto zaryzykować - 10% a 0% to znacząca różnica

Trzymam mocno kciuki żebyś za kilka dni mogła oglądać swój mały cud (nawet jeśli będzie musiał spędzić dużo czasu w inkubatorze) i żebyś wyszła z tego cała i zdrowa! 😘
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry