trochę irytujące jest to, że ta wiedza co ileś lat się zmienia i zastanawia, czemu coś było parę lat temu robione, a teraz niewskazane. tak mi się skojarzyło. nie czytałam akurat tej książki, o której wspominasz, ale w kilku miejscach przez przypadek dowiedziałam się, że ona obecnie nie jest zalecana

od czego to wszystko zależy? o ile jestem w stanie zrozumieć, że np. x lat temu uważano, że istnieje dieta matki karmiącej, a teraz już to obalone, to inne rzeczy mnie ciągle zastanawiają... człowiek może ogłupieć od tego wszystkiego. dlatego też stwierdziłam, że zaufam np. swojej położnej, żeby jednak obrać kierunek, a potem najwyżej zweryfikuje się.