@Justyna3210 jakby moja córka interesowała się makijażem, to mogłaby mi robić jakieś fajne makijaże, why not! ♥
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja brałam to, co stało w łazience. Był balsam, to z niego korzystałam. Podpaski miałam też nie always, bo moja mama takich drogich nie używała i mi też odmawiała. Oczywiście nieraz dostawałam coś specjalnie dla mnie, też nie tak że wszystkiego mi szczędzono, i miałam spore kieszonkowe. Ale umówmy się, że od żelu pod prysznic nie zbankrutujesz więc się nie martwmój mąż ma więcej koszulek, swetrów i spodni niż jaco do butów nie wiem, ale możliwe, że mamy podobnie (tylko że ja mam minimalistyczną liczbę)
ale fakt, że nie pomyślałam, że córka będzie chciała balsamu, peelingu itp. no ale - może nie będzie chciała, kto ją wie.
więc tu się zgodzę, że już sama kwestia kosmetyków u dziewczyn jest skomplikowana![]()
Ale ja myślę, że dla większości z nas wizyta nastolatki u kosmetyczki to nie jest podstawa bytuNajbardziej to wkurzyło mnie to że próbowano wmówić mi coś czego nie powiedziałam
Sama mam koleżanki które lubią mieć rzęsy/ paznockie i chodzą do kosmetyczki co dwa tygodnie.
Ich sprawa.
Napisałam dla mnie to jest fanaberie/ dodatek nie podstawa
Ale to moje zdanie
I przykre jest to że dzisiejsza młodzież podąża za kimś bo ktoś coś.
A jak nie masz tego czy tamtego jesteś gorsza / y .
Przykre.
Bo nie to powinno się liczyć w życiu.
I mam nadzieję że córka będzie sobą nie będzie podążać za kimś.
A jeśli będzie chciała jechać na "rzęsy" to nie ze mnąz tatusiem może i pojedzie.
Nie wyobrażam sobie z nastolatka jeździć na rzęsyna jej upiększanie.
Będzie mieć na to jeszcze czas.
Ale teraz czasy są inne dziewczyny tak od 13/ 14 lat przychodzą do szkoły wymalowane z torebka na ramieniu () jak na zakupu do supermarketu
brzuszek na wierzchu.
Nie mam nic przeciwko nie moja sprawa ale dziwny jest ten czas![]()
To jest zdecydowanie wspaniałe uczuciePowiem Wam że dzisiaj był najpiękniejszy dzień w moim życiu
Usłyszałam od córki MAMA
Kilka razy patrząc mi w oczy
I nie pod rząd że powiedziała mama mama mama nie nie raz powiedziała MAMA minęło trochę czasu i znów to powtórzyła
Moja kochana córeczka![]()
Ja brałam to, co stało w łazience. Był balsam, to z niego korzystałam. Podpaski miałam też nie always, bo moja mama takich drogich nie używała i mi też odmawiała. Oczywiście nieraz dostawałam coś specjalnie dla mnie, też nie tak że wszystkiego mi szczędzono, i miałam spore kieszonkowe. Ale umówmy się, że od żelu pod prysznic nie zbankrutujesz więc się nie martw
Ale ja myślę, że dla większości z nas wizyta nastolatki u kosmetyczki to nie jest podstawa bytuja kiedyś za nastolatki poszłam do kosmetyczki na hennę rzęs. Musiałam za to zapłacić z kieszonkowego
za piercing też.
Chodzenie do szkoły z pępkiem na wierzchu to jest degrengolada, szkoła to nie jest wybieg. Takie jest moje zdanie. Ale jak byłam jeszcze w liceum to modne były takie krótkie zimowe kurteczki, co odsłaniały nerki - i laski to nosiły, ktoś im to kupiłu mnie w domu by to nie przeszło.
Też uważam, że dzieciaki mają czas na dorosłe sprawy, ale co ja tam wiem. Zawsze było tak, że nastolatki się obserwują nawzajem i naśladują, bo to jest naturalny etap rozwoju. No więc powstaje pytanie o te wzorce, którymi są otoczonenie zawsze rodzice mają na to wpływ, oczywiście mogą stawiać granice ale znów - to rodzic decyduje, gdzie przebiega granica. Każdy ma inną.
Może umówmy się za 15-16 lat, że się zgadamy, co z dzieci wyrosło
Mam taką nadzieję, że nasza córka będzie podobna do nas, mieć podobne zainteresowania, lubić podróże itp, ale jednocześnie wiem, że stworzyliśmy osobnego człowieka, który może chcieć czegoś innego od życia. Wiadomo, że do pełnoletności to my będziemy decydować i stawiać granice, ale dobrze też chyba jakoś to wyważyć.
Ostatnio mówię do męża, co zrobisz jak ona zechce waty cukrowej? Odp: pokażę jej, że są lepsze słodyczeno, ciekawe, jak się uprze...
Wiesz co, właśnie uświadomiłam sobie, że mój bratanek - gej, tez jest drogi w utrzymaniu. A to odnośnie kolczyka. Lubi się stroić, ma mnóstwo ciuchów, a u kosmetyczki jest chyba częściej niż jaaha @Stylenka - dziewczynki chyba chcą kolczyki, nie? rzadziej syn będzie chciał, chyba?
tu też niezłe pole do ciekawej dyskusji![]()
czyli teoria, że dziewczynki droższe nie do końca się sprawdzaWiesz co, właśnie uświadomiłam sobie, że mój bratanek - gej, tez jest drogi w utrzymaniu. A to odnośnie kolczyka. Lubi się stroić, ma mnóstwo ciuchów, a u kosmetyczki jest chyba częściej niż ja![]()
Moja dziewucha teraz często mi podpowiada co jest fajne a co nie. Dużo lepiej zna się na trendach.@Justyna3210 jakby moja córka interesowała się makijażem, to mogłaby mi robić jakieś fajne makijaże, why not! ♥
Wiesz co, właśnie uświadomiłam sobie, że mój bratanek - gej, tez jest drogi w utrzymaniu. A to odnośnie kolczyka. Lubi się stroić, ma mnóstwo ciuchów, a u kosmetyczki jest chyba częściej niż ja![]()