reklama

Listopadowe mamy 2026 🍂

I się wkur**łam niemiłosiernie już drugi czy trzeci raz dzisiaj. Ktoś na balkonie pali smierdziuchy a że nasz balkon wychodzi w wewnątrz L - mamy mieszkanie w samym rogu, to ten smród sobie kołuje. I ktoś pali na pewno do nami, komentuje głośno na balkonie ale to nic nie daje. Nie można mieć otwartego balkonu bo yebie co godzinę fają. Oszaleje.
U Ciebie fajki a u nas sąsiad z góry gustuje w 🌱 więc też kilka razy na dzień mamy "zapachy" w całym domu 😂🫣
 
reklama
U Ciebie fajki a u nas sąsiad z góry gustuje w 🌱 więc też kilka razy na dzień mamy "zapachy" w całym domu 😂🫣
No to w sumie z dwojga złego wolę ten zielony zapach. 😅 Ale w całym domu to przeginka, kiedyś u mnie w łazience było czuć z wentylacji pół dnia to miałam dość. Wszystko wszystkim ale powinno się korzystać z używek tak, by nie męczyć tym innych ludzi.

Z zapachów to kiedyś oblali u nas w bloku sąsiadowi z dołu drzwi kwasem masłowym. Smród na całą klatkę przez dwa tygodnie. Dopiero ozonowanie i wywalenie tych drzwi pomogło.
 
Mało kto docenia teraz pracowników niestety a w takich palcówkach mimo fajnej kierowniczki to bardziej się wierzy rodzicom i na nich się wszystko niestety stawia,my jesteśmy tylko pionkami. Pewnie to znasz...
Wiesz, co my mamy w placówce w 95% cudownych rodziców. Zero przypierdolki super relacja...
U nas naprawdę największym problemem jest szefostwo i ich totalny brak umiejętności komunikacji.

No i własnire dziś mamy kolejny dramat w pracy... Który może wpłynąć na to czy jednak nie dojdzie u mnie do szybszej ewakuacji!
Rodzice jednego z przedszkolnych dzieci podjęli decyzję o przeniesieniu dziecka do innej placówki(w tej placówce mają starsze dziecko więc dla mnie to logiczne). Obwiniane są ciocie z grupy, a w zasadzie z całego przedszkola(żłobka temat nie dotyczy).
Spraw świeża, ale bardzo emocjonalna... Ogólnie mojej osoby niby bezpośrednio nie dotyczy, ale ma emocjonalny wpływ, bo z jedną z koleżanek której sprawa dotyczy jesteśmy bardzo blisko. Ja jestem bardzo emocjonalna, więc nie mogę patrzeć jak szefostwo psychicznie depcze drugiego człowieka. To nie jest normalne, żeby pracownik wychodził z gabinetu z płaczem! A u nas to niestety częsty scenariusz😢
I się wkur**łam niemiłosiernie już drugi czy trzeci raz dzisiaj. Ktoś na balkonie pali smierdziuchy a że nasz balkon wychodzi w wewnątrz L - mamy mieszkanie w samym rogu, to ten smród sobie kołuje. I ktoś pali na pewno do nami, komentuje głośno na balkonie ale to nic nie daje. Nie można mieć otwartego balkonu bo yebie co godzinę fają. Oszaleje.
Jak wynajmowaliśmy, to naszą sąsiadką z dołu jarała na tarasie🤢 Nienawidzę zapachu fajków bez ciąży, a co dopiero w tym stanie🤢🤢🤢
Mamy w placówce dziewczynkę, której rodzice palą w domu. Boziu, jak ona i jej wszystkie rzeczy cuchną😭 Tak mi szkoda tego dzieciaka, jak sobie myślę, że ono cały czas w takim dymie funkcjonuje!
 
Wiesz, co my mamy w placówce w 95% cudownych rodziców. Zero przypierdolki super relacja...
U nas naprawdę największym problemem jest szefostwo i ich totalny brak umiejętności komunikacji.

No i własnire dziś mamy kolejny dramat w pracy... Który może wpłynąć na to czy jednak nie dojdzie u mnie do szybszej ewakuacji!
Rodzice jednego z przedszkolnych dzieci podjęli decyzję o przeniesieniu dziecka do innej placówki(w tej placówce mają starsze dziecko więc dla mnie to logiczne). Obwiniane są ciocie z grupy, a w zasadzie z całego przedszkola(żłobka temat nie dotyczy).
Spraw świeża, ale bardzo emocjonalna... Ogólnie mojej osoby niby bezpośrednio nie dotyczy, ale ma emocjonalny wpływ, bo z jedną z koleżanek której sprawa dotyczy jesteśmy bardzo blisko. Ja jestem bardzo emocjonalna, więc nie mogę patrzeć jak szefostwo psychicznie depcze drugiego człowieka. To nie jest normalne, żeby pracownik wychodził z gabinetu z płaczem! A u nas to niestety częsty scenariusz😢

Jak wynajmowaliśmy, to naszą sąsiadką z dołu jarała na tarasie🤢 Nienawidzę zapachu fajków bez ciąży, a co dopiero w tym stanie🤢🤢🤢
Mamy w placówce dziewczynkę, której rodzice palą w domu. Boziu, jak ona i jej wszystkie rzeczy cuchną😭 Tak mi szkoda tego dzieciaka, jak sobie myślę, że ono cały czas w takim dymie funkcjonuje!
Ja bez ciąży tak samo nienawidzę tego smrodu. Pamiętam jak ja byłam dzieckiem i moi rodzice oboje palili, w szkole w 4 klasie byli wzywani na dywanik, że ja palę. 🤣 A moi rodzice przyznali się, że oni dużo palą i ja ich gonie z domu. I z czego jestem dumna - nigdy ale to nigdy nie spróbowałam papierosów.
 
Ja bez ciąży tak samo nienawidzę tego smrodu. Pamiętam jak ja byłam dzieckiem i moi rodzice oboje palili, w szkole w 4 klasie byli wzywani na dywanik, że ja palę. 🤣 A moi rodzice przyznali się, że oni dużo palą i ja ich gonie z domu. I z czego jestem dumna - nigdy ale to nigdy nie spróbowałam papierosów.
Ooo...jakbym o moim mężu w okresie gimnazjalnym czytała🤣 Jemu też nauczyciele zarzucali palenie, a on nigdy papierosa w ustach nie miał. Tylko rodzice palili w domu🤷‍♀️🤣 Na szczęście aktualnie nie palą w domu bo bym nie zniosła!😉
 
U Ciebie fajki a u nas sąsiad z góry gustuje w 🌱 więc też kilka razy na dzień mamy "zapachy" w całym domu 😂🫣
Ja kiedyś takiego pogoniłam. Młode chłopaki wynajmowały obok,ja spałam i okno miałam uchylone a to była kawalerka 19m. W całym domu było czuć i byłam w ciąży. Wyrwałam na balkon wku**iona i mówię 'przepraszam a możecie to palić gdzie indziej bo całe mieszkanie mi smierdzi' reakcja była taka że myśleli że to ktoś z góry do nich mówi i ich nie widzi i się chichotali a ja do nich 'tu jestem' zdziwili się mocno,przeprosili i więcej nie zapalili tego 😁
Wiesz, co my mamy w placówce w 95% cudownych rodziców. Zero przypierdolki super relacja...
U nas naprawdę największym problemem jest szefostwo i ich totalny brak umiejętności komunikacji.

No i własnire dziś mamy kolejny dramat w pracy... Który może wpłynąć na to czy jednak nie dojdzie u mnie do szybszej ewakuacji!
Rodzice jednego z przedszkolnych dzieci podjęli decyzję o przeniesieniu dziecka do innej placówki(w tej placówce mają starsze dziecko więc dla mnie to logiczne). Obwiniane są ciocie z grupy, a w zasadzie z całego przedszkola(żłobka temat nie dotyczy).
Spraw świeża, ale bardzo emocjonalna... Ogólnie mojej osoby niby bezpośrednio nie dotyczy, ale ma emocjonalny wpływ, bo z jedną z koleżanek której sprawa dotyczy jesteśmy bardzo blisko. Ja jestem bardzo emocjonalna, więc nie mogę patrzeć jak szefostwo psychicznie depcze drugiego człowieka. To nie jest normalne, żeby pracownik wychodził z gabinetu z płaczem! A u nas to niestety częsty scenariusz😢

Jak wynajmowaliśmy, to naszą sąsiadką z dołu jarała na tarasie🤢 Nienawidzę zapachu fajków bez ciąży, a co dopiero w tym stanie🤢🤢🤢
Mamy w placówce dziewczynkę, której rodzice palą w domu. Boziu, jak ona i jej wszystkie rzeczy cuchną😭 Tak mi szkoda tego dzieciaka, jak sobie myślę, że ono cały czas w takim dymie funkcjonuje!
To zazdroszczę rodziców,my konsekwentnie zawsze odszukaliśmy chore i za to nas nie lubili a teraz dyrektorka nawet tego zabroniła,tragedia...
 
A z ciekawości w jakim wieku jestes? I dziewczyny w ogole, ciekawa jestem jakie mamy przekrój. Ja w tym roku w listopadzie skończę 37 - ale musialam policzyć, bo nie chce mi sie w to wierzyć 😅 Zatrzymałam sie na 27

ja za miesiąc skończę 32 , ale podobnie myślami ciągle jestem przed 30 stka😅

Przybijam piątkę też mam Hashimoto i niedoczynności właśnie.

Ja nie mogę nic przełknąć takie mam mdłości . Od wszystkiego mnie odrzuca. 😓

ja dzisiaj tez. Kupiłam sobie jakieś tabletki do ssania na mdłości zobaczymy czy coś pomoże. Widzę że jest lepiej jak ssie jakieś cukierki albo lizaki ciekawe jak długo to pomoże 😅

O boziu to Ty mieszkasz koło mnie 😁😁😁

Na to wygląda 😁😁
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry