Wiesz, co my mamy w placówce w 95% cudownych rodziców. Zero przypierdolki super relacja...
U nas naprawdę największym problemem jest szefostwo i ich totalny brak umiejętności komunikacji.
No i własnire dziś mamy kolejny dramat w pracy... Który może wpłynąć na to czy jednak nie dojdzie u mnie do szybszej ewakuacji!
Rodzice jednego z przedszkolnych dzieci podjęli decyzję o przeniesieniu dziecka do innej placówki(w tej placówce mają starsze dziecko więc dla mnie to logiczne). Obwiniane są ciocie z grupy, a w zasadzie z całego przedszkola(żłobka temat nie dotyczy).
Spraw świeża, ale bardzo emocjonalna... Ogólnie mojej osoby niby bezpośrednio nie dotyczy, ale ma emocjonalny wpływ, bo z jedną z koleżanek której sprawa dotyczy jesteśmy bardzo blisko. Ja jestem bardzo emocjonalna, więc nie mogę patrzeć jak szefostwo psychicznie depcze drugiego człowieka. To nie jest normalne, żeby pracownik wychodził z gabinetu z płaczem! A u nas to niestety częsty scenariusz
Jak wynajmowaliśmy, to naszą sąsiadką z dołu jarała na tarasie

Nienawidzę zapachu fajków bez ciąży, a co dopiero w tym stanie



Mamy w placówce dziewczynkę, której rodzice palą w domu. Boziu, jak ona i jej wszystkie rzeczy cuchną

Tak mi szkoda tego dzieciaka, jak sobie myślę, że ono cały czas w takim dymie funkcjonuje!