reklama

Listopadowe mamy 2026 🍂

Też pije rozpuszczalną z cukrem i mlekiem, lub z ekspresu, inaczej może kawa dla mnie nie istnieć.
Też z decyzją o informowaniu o ciąży dostosowuje się do partnera.
Ja jestem na etapie szukania pracy, muszę jakąś znaleźć żeby nie zostać bez kaski i też czuję się bardzo nielojalna tym bardziej jak na rozmowie widzę, że miejsce pracy i ludzie są super. Planuje pracować najdłużej jak mi pozwoli ciąża.
W Twoim przypadku nr. 1 jest zapewnienie Wam stabilności finansowej! Na pewno nie jest to łatwe moralnie, ale potrzebujesz tej pracy!!! Super jak będziesz na siłach i dasz radę pracować jak najdłużej ❤️

Ja pracuję od ponad 5,5roku w placówce żłobek/ przedszkole. Biorąc pod uwagę że w dużej mierze to praca fizycznaięc nie wyobrażam sobie pracy do końca ciąży🤷‍♀️
Teoretycznie jestem pracownikiem żłobka i ma niebawem wystartować nowa grupa żłobkowa, którą w głowie szefostwa ja mam docelowo prowadzić(UPS...trochę mam się plany nie pokrywają🙊). Biorąc pod uwagę, że praca z najmłodszą grupą zwłasza w adaptacji jest BARDZO wymagająca planuje pracować nie dłużej niż do końca maja, o ile dam fizycznie radę... Chociaż jestem pewna, że jak już kogoś znajdą na moje miejsce, to będą chcieli mnie wypchnąć na L4, żeby nie płacić dodatkowej osobie pensji.


Ogólnie temat ciąż jest ostatnio w kulisach na tapecie. Większość dziewczyn w mojej placówce znając charakter tej pracy + wiedząc jak wygląda kwestia przyprowadzania przez rodziców "zdrowych" dzieci uważa, że najbardziej racjonalne jest jak najszybsze opuszczenie placówki. Dlatego ŻADNA nie dziwiła się, że przeszłam wtedy na L4 z dnia na dzień bo same też by to zrobiły. Jedynie szefostwo uważa, że praca powinna stać ponad własne dobro i zdrowie😡
Ogolnie mulyślę , że niebawem przyjdzie czas zaskoczenia dla szefostwa, bo z 5 dziewczyn nie licząc mnie(na 10) planuje raczej w najblizszym czaei ciąże....myślę że takie max 2 lata.😁
Sama siebie zacytowałam. To trzeba być zdolnym 😂.

@Mokra_kurka chyba mieszkamy niedaleko siebie ;) czy myślisz o szpitalu w Piasecznie?

Ja właśnie jadę do szkoły, do pracy. Chcę dzisiaj spotkać się z dyr., uprzedzić, że chyba się nie nadaję do pracy. Na razie plamien miałam mniej, ale główka to świruje w środku. Poza tym dzieciaki ściskają, rzucają się, wieszają. Ja też nie jestem osobą siedzącą w pracy tylko z nimi biegam i szaleję, a że pesel już nie ten, to chyba dam sobie niedługo na wstrzymanie.

Dziewczyny, czy któraś z was myślała i będzie robiła testy genetyczne?

I tak się zastanawiałam, czy to forum można zrobić prywatne? :) będziemy się tu dzielić różnymi wynikami i sprawami, może byłoby nam wtedy lepiej i bezpieczniej? :)
Nie, nie chcę rodzić w Piasecznie. Rodziłam już na Madalińskiego i w Domu Narodzin na Żelaznej, teraz wstępnie myślę o Południowym😁 Siostra rodziła 3 lata temu i dobrze wspomina. Mi się podoba tamtejszy klimat i to, że widać ogrom pozytywnego zaangażowania połoznych.

Jestem pewna, że za jakiś czas przejdziemy na prywatne forum.
Wydaje mi się, że chyba w okolicach prenatalnych będziemy mogły to planować😁
 
reklama
W Twoim przypadku nr. 1 jest zapewnienie Wam stabilności finansowej! Na pewno nie jest to łatwe moralnie, ale potrzebujesz tej pracy!!! Super jak będziesz na siłach i dasz radę pracować jak najdłużej ❤️

Ja pracuję od ponad 5,5roku w placówce żłobek/ przedszkole. Biorąc pod uwagę że w dużej mierze to praca fizycznaięc nie wyobrażam sobie pracy do końca ciąży🤷‍♀️
Teoretycznie jestem pracownikiem żłobka i ma niebawem wystartować nowa grupa żłobkowa, którą w głowie szefostwa ja mam docelowo prowadzić(UPS...trochę mam się plany nie pokrywają🙊). Biorąc pod uwagę, że praca z najmłodszą grupą zwłasza w adaptacji jest BARDZO wymagająca planuje pracować nie dłużej niż do końca maja, o ile dam fizycznie radę... Chociaż jestem pewna, że jak już kogoś znajdą na moje miejsce, to będą chcieli mnie wypchnąć na L4, żeby nie płacić dodatkowej osobie pensji.


Ogólnie temat ciąż jest ostatnio w kulisach na tapecie. Większość dziewczyn w mojej placówce znając charakter tej pracy + wiedząc jak wygląda kwestia przyprowadzania przez rodziców "zdrowych" dzieci uważa, że najbardziej racjonalne jest jak najszybsze opuszczenie placówki. Dlatego ŻADNA nie dziwiła się, że przeszłam wtedy na L4 z dnia na dzień bo same też by to zrobiły. Jedynie szefostwo uważa, że praca powinna stać ponad własne dobro i zdrowie😡
Ogolnie mulyślę , że niebawem przyjdzie czas zaskoczenia dla szefostwa, bo z 5 dziewczyn nie licząc mnie(na 10) planuje raczej w najblizszym czaei ciąże....myślę że takie max 2 lata.😁

Nie, nie chcę rodzić w Piasecznie. Rodziłam już na Madalińskiego i w Domu Narodzin na Żelaznej, teraz wstępnie myślę o Południowym😁 Siostra rodziła 3 lata temu i dobrze wspomina. Mi się podoba tamtejszy klimat i to, że widać ogrom pozytywnego zaangażowania połoznych.

Jestem pewna, że za jakiś czas przejdziemy na prywatne forum.
Wydaje mi się, że chyba w okolicach prenatalnych będziemy mogły to planować😁
O rany!!! Ja też rodziłam na Madalinskiego (patologia ciąży... o Boże, never again), a teraz chce na Madalinskiego. Nawet specjalnie chodzę do fajnej lekarki w cmp, bo przyjmuje też w południowym! :)
 
W Twoim przypadku nr. 1 jest zapewnienie Wam stabilności finansowej! Na pewno nie jest to łatwe moralnie, ale potrzebujesz tej pracy!!! Super jak będziesz na siłach i dasz radę pracować jak najdłużej ❤️

Ja pracuję od ponad 5,5roku w placówce żłobek/ przedszkole. Biorąc pod uwagę że w dużej mierze to praca fizycznaięc nie wyobrażam sobie pracy do końca ciąży🤷‍♀️
Teoretycznie jestem pracownikiem żłobka i ma niebawem wystartować nowa grupa żłobkowa, którą w głowie szefostwa ja mam docelowo prowadzić(UPS...trochę mam się plany nie pokrywają🙊). Biorąc pod uwagę, że praca z najmłodszą grupą zwłasza w adaptacji jest BARDZO wymagająca planuje pracować nie dłużej niż do końca maja, o ile dam fizycznie radę... Chociaż jestem pewna, że jak już kogoś znajdą na moje miejsce, to będą chcieli mnie wypchnąć na L4, żeby nie płacić dodatkowej osobie pensji.


Ogólnie temat ciąż jest ostatnio w kulisach na tapecie. Większość dziewczyn w mojej placówce znając charakter tej pracy + wiedząc jak wygląda kwestia przyprowadzania przez rodziców "zdrowych" dzieci uważa, że najbardziej racjonalne jest jak najszybsze opuszczenie placówki. Dlatego ŻADNA nie dziwiła się, że przeszłam wtedy na L4 z dnia na dzień bo same też by to zrobiły. Jedynie szefostwo uważa, że praca powinna stać ponad własne dobro i zdrowie😡
Ogolnie mulyślę , że niebawem przyjdzie czas zaskoczenia dla szefostwa, bo z 5 dziewczyn nie licząc mnie(na 10) planuje raczej w najblizszym czaei ciąże....myślę że takie max 2 lata.😁

Nie, nie chcę rodzić w Piasecznie. Rodziłam już na Madalińskiego i w Domu Narodzin na Żelaznej, teraz wstępnie myślę o Południowym😁 Siostra rodziła 3 lata temu i dobrze wspomina. Mi się podoba tamtejszy klimat i to, że widać ogrom pozytywnego zaangażowania połoznych.

Jestem pewna, że za jakiś czas przejdziemy na prywatne forum.
Wydaje mi się, że chyba w okolicach prenatalnych będziemy mogły to planować😁
Stabilność finansową mamy bardzo dobra ze strony mojego partnera więc o to się nie boję jednak po prostu chce pracować i chce żebyśmy mieli jakiś zapas tym bardziej, że pod uwagę bierzemy kupno nowego samochodu, większego więc każdy dodatkowy grosz się przyda. 😊 A z drugiej strony w razie gdyby coś się wydarzyło ze strony partnera to też lepiej jak mamy z tyłu głowy, że jeszcze ja pracuję.
 
Ja już przestałam pić kawę 😭 Zrobiłam sobie wczoraj bo myślę a może jednak ale dwa łyki wypiłam i oddałam mężowi 🫤
Ja przed ciążą piłam dwie mocne kawy . Teraz piję jedną słabszą , przy moim roczniaku wchodzi jak złoto 😂😂

Ja dzisiaj wizyta 18:40 . Zaczynam się stresować 🤯🫣

Skąd jesteście dziewczyny ?
Będzie dobrze,trzymam kciuki 😘😘
Ja z Wrocławia
A z ciekawości w jakim wieku jestes? I dziewczyny w ogole, ciekawa jestem jakie mamy przekrój. Ja w tym roku w listopadzie skończę 37 - ale musialam policzyć, bo nie chce mi sie w to wierzyć 😅 Zatrzymałam sie na 27
Ja jeszcze 26 😁
W Twoim przypadku nr. 1 jest zapewnienie Wam stabilności finansowej! Na pewno nie jest to łatwe moralnie, ale potrzebujesz tej pracy!!! Super jak będziesz na siłach i dasz radę pracować jak najdłużej ❤️

Ja pracuję od ponad 5,5roku w placówce żłobek/ przedszkole. Biorąc pod uwagę że w dużej mierze to praca fizycznaięc nie wyobrażam sobie pracy do końca ciąży🤷‍♀️
Teoretycznie jestem pracownikiem żłobka i ma niebawem wystartować nowa grupa żłobkowa, którą w głowie szefostwa ja mam docelowo prowadzić(UPS...trochę mam się plany nie pokrywają🙊). Biorąc pod uwagę, że praca z najmłodszą grupą zwłasza w adaptacji jest BARDZO wymagająca planuje pracować nie dłużej niż do końca maja, o ile dam fizycznie radę... Chociaż jestem pewna, że jak już kogoś znajdą na moje miejsce, to będą chcieli mnie wypchnąć na L4, żeby nie płacić dodatkowej osobie pensji.


Ogólnie temat ciąż jest ostatnio w kulisach na tapecie. Większość dziewczyn w mojej placówce znając charakter tej pracy + wiedząc jak wygląda kwestia przyprowadzania przez rodziców "zdrowych" dzieci uważa, że najbardziej racjonalne jest jak najszybsze opuszczenie placówki. Dlatego ŻADNA nie dziwiła się, że przeszłam wtedy na L4 z dnia na dzień bo same też by to zrobiły. Jedynie szefostwo uważa, że praca powinna stać ponad własne dobro i zdrowie😡
Ogolnie mulyślę , że niebawem przyjdzie czas zaskoczenia dla szefostwa, bo z 5 dziewczyn nie licząc mnie(na 10) planuje raczej w najblizszym czaei ciąże....myślę że takie max 2 lata.😁

Nie, nie chcę rodzić w Piasecznie. Rodziłam już na Madalińskiego i w Domu Narodzin na Żelaznej, teraz wstępnie myślę o Południowym😁 Siostra rodziła 3 lata temu i dobrze wspomina. Mi się podoba tamtejszy klimat i to, że widać ogrom pozytywnego zaangażowania połoznych.

Jestem pewna, że za jakiś czas przejdziemy na prywatne forum.
Wydaje mi się, że chyba w okolicach prenatalnych będziemy mogły to planować😁
Ja też w żłobku,dziewczyny mówią to samo ale kierowniczka moja ma takie samo podejścia jak dziewczyny,mam fajną 😁


Ja zarodki mam przebadane więc oprócz prenatalnych i papy nic nie robię. W poprzedniej ciąży nawet wyszła nieprawidłowa czy na granicy przezierność karkowa i dostałam skierowanie na amniopunkcję mimo tego że mam przebadane ale nie zrobiłam bo po co i synek zdrowy. Ale trafiłam na dziwną lekarkę i niemiłą na pierwszych prenatalnych,może dlatego 🙃
 
reklama
Co do badań genetycznych, w 1 ciazy nie robiłam. Robiłam pappa i uznałam, ze jeśli tam bedzie cos nie tak albo wątpliwe to zrobię. W tej ciąży pewnie tak samo zrobie
MOne podejście jest dokładnie takie samo☺️
A z ciekawości w jakim wieku jestes? I dziewczyny w ogole, ciekawa jestem jakie mamy przekrój. Ja w tym roku w listopadzie skończę 37 - ale musialam policzyć, bo nie chce mi sie w to wierzyć 😅 Zatrzymałam sie na 27
Ja 37 pod koniec października😁
O rany!!! Ja też rodziłam na Madalinskiego (patologia ciąży... o Boże, never again), a teraz chce na Madalinskiego. Nawet specjalnie chodzę do fajnej lekarki w cmp, bo przyjmuje też w południowym! :)
🤔
To Madalińskiego czy Południowy🤣🤣🤣
Dobrze widzieć, że nie tylko mnie mgła mózgowa dopada😜
Ja też w żłobku,dziewczyny mówią to samo ale kierowniczka moja ma takie samo podejścia jak dziewczyny,mam fajną 😁

Zazdroszczę kierownictwa. ❤️❤️❤️
U nas niestety niby nie jakaś ogromną placówka, ale szefostwo z mentalnością KORPO😡😡😡
U nas kadra wspaniała, gdyby wyjebać szefostwo byłaby placówka idealna!🤣
Oddałam serce tej palcówce! A teraz żałuję, że tak się zaangażowałam i nie zostało to nigdy docenione.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry