• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopadowe mamy 2026 🍂

reklama
I tak strasznie to przeżywam czuje taki wstyd nie umiem tego okreslic na charakter mojej pracy też musiałam w pracy powiedziec o ciąży i drugi raz powtórka teraz muszę iść zgłosić że jednak już nie jestem w ciąży.menager też suk.... Kilka miesięcy temu mieliśmy dziewczyne w ciąży fakt miała im vitro ale ciążą nie była zagrożona pracowała do samego końca i ja zabrali do lżejszych obowiazkow do biura nic nie pozwalali dzwigac itp było chuchanie dmuchanie a jak ja zgłosiłam to totalna wyjebka.prscuje na magazynie i dotychczas robiłam sama poszłam powiedziec o ciąży a te wstrętne babsko do mnie z tekstem to czego ty ode mnie oczekujesz z laską dostałam osobe do pracy w zespole i jeszcze usłyszałam że do 10kg mogę podnosić zero zrozumienia ani nic
Hejka nie wiem gdzie tu napisać ale potrzebuje małej porady w pon wylądowałam w szpitalu z krwawieniem,nic tam się nie zmienia jest dalej pusty worek tym razem mam zdjęcie.mam jutro podjąć decyzję na to jak mają oczyścić czy któraś z was to przechodziła lepsze łyżeczkowanie tabletki czy czekać aż samo się rozkręcił...
 
Hejka nie wiem gdzie tu napisać ale potrzebuje małej porady w pon wylądowałam w szpitalu z krwawieniem,nic tam się nie zmienia jest dalej pusty worek tym razem mam zdjęcie.mam jutro podjąć decyzję na to jak mają oczyścić czy któraś z was to przechodziła lepsze łyżeczkowanie tabletki czy czekać aż samo się rozkręcił...
Teoretycznie im naturalniej tym lepiej, ale moze trwać dłużej.
Mogę Ci napisać jak było i mnie. Przy poronieniu zatrzymanym miałam indukcję w szpitalu, która i tak zakończyła się łyżeczkowaniem. Fizycznie przeżyłam wszystko dobrze (pamiętaj, żeby prosić o przeciwbólowe jeśli tylko będziesz potrzebowac w trakcie poronienia)
Zielone światło na rozpoczęcie starań po pierwszym okresie dostałam na kontroli w 21dniu po łyżeczkowaniu.
W ciąże zaszłam w 3 cyklu po zabiegu. Czyli w 2 cyklu starań.
Trzymam kciuki, że u Ciebie wszystko pójdzie sprawnie i bez komplikacji, a jeśli tylko zdecydujecie się na kolejną ciążę, to że szybko Wam się uda❤️❤️❤️
Trzymaj się🫂
 
Teoretycznie im naturalniej tym lepiej, ale moze trwać dłużej.
Mogę Ci napisać jak było i mnie. Przy poronieniu zatrzymanym miałam indukcję w szpitalu, która i tak zakończyła się łyżeczkowaniem. Fizycznie przeżyłam wszystko dobrze (pamiętaj, żeby prosić o przeciwbólowe jeśli tylko będziesz potrzebowac w trakcie poronienia)
Zielone światło na rozpoczęcie starań po pierwszym okresie dostałam na kontroli w 21dniu po łyżeczkowaniu.
W ciąże zaszłam w 3 cyklu po zabiegu. Czyli w 2 cyklu starań.
Trzymam kciuki, że u Ciebie wszystko pójdzie sprawnie i bez komplikacji, a jeśli tylko zdecydujecie się na kolejną ciążę, to że szybko Wam się uda❤️❤️❤️
Trzymaj się🫂
Bo niby już plamienie się zaczęło ale nie ma tego dużo teoretycznie jest od soboty ale w poniedziałek na usg dalej było widać pusty worek,chciałbym mieć już jak najszybciej to za sobą
 
Teoretycznie im naturalniej tym lepiej, ale moze trwać dłużej.
Mogę Ci napisać jak było i mnie. Przy poronieniu zatrzymanym miałam indukcję w szpitalu, która i tak zakończyła się łyżeczkowaniem. Fizycznie przeżyłam wszystko dobrze (pamiętaj, żeby prosić o przeciwbólowe jeśli tylko będziesz potrzebowac w trakcie poronienia)
Zielone światło na rozpoczęcie starań po pierwszym okresie dostałam na kontroli w 21dniu po łyżeczkowaniu.
W ciąże zaszłam w 3 cyklu po zabiegu. Czyli w 2 cyklu starań.
Trzymam kciuki, że u Ciebie wszystko pójdzie sprawnie i bez komplikacji, a jeśli tylko zdecydujecie się na kolejną ciążę, to że szybko Wam się uda❤️❤️❤️
Trzymaj się🫂
A czy brałaś jakieś eitamkny po starcie? Sorki że tak dopytuje ale tu lekarze za wiele nie mówią zaczną co kolwiek robić zlecać jak będą czy straty...
 
Hejka nie wiem gdzie tu napisać ale potrzebuje małej porady w pon wylądowałam w szpitalu z krwawieniem,nic tam się nie zmienia jest dalej pusty worek tym razem mam zdjęcie.mam jutro podjąć decyzję na to jak mają oczyścić czy któraś z was to przechodziła lepsze łyżeczkowanie tabletki czy czekać aż samo się rozkręcił...
Tak ja miałam puste jajo , dostałam tabletki i po jakimś czasie organizm je usunął. Wszystko samo się oczyscilo. Nawet widziałam je na papierze. To nie jest przyjemne. Ból też jest. Ja miałam skurcze.
Ale drugi raz zdecydowałabym się też na takie rozwiązanie bo na samą myśl że miałby mnie ktoś tam skrobać robi mi się słabo.
 
reklama
Tak ja miałam puste jajo , dostałam tabletki i po jakimś czasie organizm je usunął. Wszystko samo się oczyscilo. Nawet widziałam je na papierze. To nie jest przyjemne. Ból też jest. Ja miałam skurcze.
Ale drugi raz zdecydowałabym się też na takie rozwiązanie bo na samą myśl że miałby mnie ktoś tam skrobać robi mi się słabo.
Właśnie u mnie jest delikatne plamienie krwią bez żadnego boli, i wydaje mi się że będzie trzeba zadziałać farmakologicznie tego łyżeczkowania to się boje choć podobno w Irlandii robią to pod narkoza
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry