reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

"ludzie marzą o Aniołach ja trzymałam jednego w ramionach"

Witam nową Aniołkową mamusię....światełko dla Twoich chłopców (*)(*) Ja również cieszę się, że zmienisz nick :). To co teraz czujesz każda z nas przeżywała. Ja też myślałam, że już nigdy się nie uśmiechnę, niegdy nie wyjdę do znajomych, ale z czasem zrozumiałam min. dzięki dziewczynom, że mam do tego prawo, że to nie świadczy o mnie źle. Powrót do pracy był ciężki, bo myślałam, że każdy będzie pytał, a co się okazało to prawie nikt nie zapytał. Każdy udawał, ze się nic nie stało i omijał temat i uwierz, że to jeszcze bardziej bolało. Tak jest do dziś, nawet znajomi unikają tego tematu, a mnie to boli, bo chciałabym aby ktoś czasem wspomniał Julkę, a nie traktował ją jakby nigdy nie istniała.
 
reklama
Witam nowe aniołkowe mamy .
Dawno mnie tu nie było.
Wpadam tylko na chwilkę
Zapalam światełka dla mojej całej czwóreczki aniołków i pozostałej całej aniołkowej bandy niebieskich rozrabiaków
(*) (*) (*)


U nas weekend lekko zwariowany ,ale udany .
Odcięłam się prawie zupełnie od neta i dobrze mi z tym .
Karolcia powoli zaczyna raczkować ,więc też wszystko na dobrej drodze .
Jak się ogarnę to wrzucę film jak mała raczkuje ,a tymczasem kilka fotek
 

Załączniki

  • DSC_0018.jpg
    DSC_0018.jpg
    20,3 KB · Wyświetleń: 32
  • DSC_0029.jpg
    DSC_0029.jpg
    17,9 KB · Wyświetleń: 31
  • DSC_0037.jpg
    DSC_0037.jpg
    18,4 KB · Wyświetleń: 31
  • DSC_0040.jpg
    DSC_0040.jpg
    19,5 KB · Wyświetleń: 37
  • DSC_0042.jpg
    DSC_0042.jpg
    20,4 KB · Wyświetleń: 35
  • DSC_0051.jpg
    DSC_0051.jpg
    13,8 KB · Wyświetleń: 33
Hej dziewczyny, Witam nowe mamy

Trochę mnie tu nie było. Pojechałam do mojej malutkiej na grób. Nie było mnie tam ponad miesiąc bo o pogrzebie wróciłam do Polski... Mam ciężki okres.. w tym tygodniu moja malutka powinna się urodzić a nie ma jej już ponad 2 miesiące... ech już myślałam że jest ze mną trochę lepiej a tu znowu dół... :(
 
Witam

ojj wczoraj mnie nnie było a tutaj tyle napisane ... szalejecie :-p

jeszcze 3 nid do pracy i pozniej 3 dni wolnego ;-) hmmm miałam cos napisac i zapomniałam :shocked2:
obiecałąm dzis mezusiowi pierogi zrobic , wiec bede musiałą zabrac sie za nie :-D
Agus trzymam kciuki &&&&


Karolku syneczku(*)
Aniołeczki(*)
 
Kasiuchna- wszystkie tak mamy i wszystkie tak sie czujemy, kiedy sie uśmiechamy, to z drugiej strony pojawia się taki znak zapytania czy powinnam...ale Twoje Aniołki na pewno wolałyby widzieć mamę uśmiechnietą, wiem, ze to trudne i nie zawsze sie to udaje, ale z czasem jest troszkę lepiej...Powrót do pracy nie jest zły. Ja początek miałam gorszy, ale to tylko pare dni, u mnie wiele ludzi pytało, a tłumy przewijają sie codziennie, spora firma, po tygodniu sie uspokoiło i naprawdę jest mi dobrze, zajmuję czyms głowę i czas inaczej płynie. Ale wróciłam do pracy 6 tygodni po pogrzebie. Koleżanka powiedziała mi, ze "każde przeżycie, nawet to najcieższe jest nam do czegoś potrzebne"- nie wiem do czego, ale w swoim czasie każda z nas sie dowie. Nie oskarżaj siebie, bo nie ma w tym Twojej winy, kochałas synków, dałaś im zycie i miłość- najpiekniejsze co mogłaś dać. Każde życie ma sens- nie ważne ile trwa, kazde zycie niesie misję dla świata. -tak powtarzał mi profesor. Moje mysli też czasem krąża wokól kary i tego co źle zrobiłam, czym zasłużyłam. Ale spójrz z drugeij strony, Bóg wie, co jest najlepsze dla naszych dzieci. Przez prawie 6 tygodni napatrzyłam się na cierpienie mojego dziecka. Wole cierpieć ja, niż miałoby jego boleć. najgorsza jest bezradnosć, gdy nie możesz zrobić nic, aby pomóc swojemu dziecko. Bóg wie co robi, my cierpimy, ale tak widocznie było najlepiej dla naszych dzieci. Nic ich nie boli, są szczęśliwi.


Tekla- ja własnie kończę "Nowe oblicze Grey'a" na początku meża siostra mnie prawie zmusiła do przeczytania jak w ogóle nie miałam na to ochoty, ale nie mogłam spać, wiec coś robic musiałam...to przeczytałam i nie żałuję. Ale z drugiej strony patrząc inaczej napisana historia o miłości, scenariusz podobny, tylko otoczka inna....
 
Sylwetka ja czytałam Milenium, książki o wiele lepsze od filmu.

Kasiuchna chyba każda z nas przechodziła zachwianie wiary, tylko że Bóg nie ma z tym nic wspólnego, że tak powiem, to nie jego wina, ja do tego po jakimś czasie doszłam, czułam żal, ale nie miałam wielkich pretensji do Niego...

Ahaaa Wiola to ja zapraszam na kawę ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Do góry