• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Lutowa mama u lekarza

Monika tak :) czuje sie o niebo lepiej :D a nawet czuje,ze jestem juz zdrowa, tylko kaszel zostal, ale nie jest juz tak intensywny :) Takze mam dobry humor nareszciee! W dodatku dzis wizyta i na koniec dnia przywitanie rodzinki z DE, ale sie ciesze,ze ich zobacze! :D
Dzien pelen wrazen :D

Aaa, czyrak pekl :O pol szklanki krwi i ropy :O ale co tam, najwazniejsze, ze nie boli juz :D
Pozytywnego dnia Dziewczynki!! :*
 
reklama
My już po wizycie. Wsio ok :-D
szyjka trzyma, długa uformowana, więc rozwarcie na ostatniej wizycie to był jakiś żart z jej strony ;-)
Młody leżakuje poprzeczno-skośnie :-D:-D
jakoś widać nie bardzo ma ochotę zmienić położenie.
Niestety wagi nie znam - bo to stary sprzęt do USG, ale ginka powiedziała że mały to on nie jest :szok::-)
heh no i tyle.

A nad wyjazdem na święta 350km to mam się poważnie zastanowić...bo jak to ujęła "to już nie będzie czas na takie podróże.."
i tu będę miała dylemat jak cholera...
tak bardzo chciałam te święta spędzić jeszcze z Rodzicami...
 
My już po wizycie. Wsio ok :-D
szyjka trzyma, długa uformowana, więc rozwarcie na ostatniej wizycie to był jakiś żart z jej strony ;-)
Młody leżakuje poprzeczno-skośnie :-D:-D
jakoś widać nie bardzo ma ochotę zmienić położenie.
Niestety wagi nie znam - bo to stary sprzęt do USG, ale ginka powiedziała że mały to on nie jest :szok::-)
heh no i tyle.

A nad wyjazdem na święta 350km to mam się poważnie zastanowić...bo jak to ujęła "to już nie będzie czas na takie podróże.."
i tu będę miała dylemat jak cholera...
tak bardzo chciałam te święta spędzić jeszcze z Rodzicami...

angelstw gratuluje wizyty :) ja też coś czuje ,że moja lezy poprzeczno-skośnie :) dziś się może dowiem :) wizytuje sie dopiero o 18:00;/
 
angelstw super że u Was wszystko dobrze:-D może niech rodzice do Was na święta przyjadą???
ja z Alą w ciąży jechałam do mamy w 32 tc i potem to 3 dni u mamy odchorowałam tak się paskudnie czułam a w domu po powrocie kolejne 2 a niby 200 z 250 km było autostradą:szok:
 
eh no będę myślała intensywnie jak ugryźć te święta...
Rodzice nie przyjadą do nas na pewno.. już taka tradycja że zawsze wigilia w domu rodzinnym.
Poza tym mają przyjechać na dłuższy czas jak się Jasiek urodzi więc nie mam sumienia ich teraz na święta do nas ciągnąć.
Zobaczymy co będzie na wizycie 17.12, jak ja się będę czuła i wtedy zadecydujemy
 
Hejka, my po wizycie :) Mala wazy 1200g, szyjka miekka, zamknieta :) Dopadla mnie "silna anemia" wiec dostalam zelazo, ale wydaje mi sie ze jestem oslabiona przez ta okropna chorobe. Ala ma juz ulozenie glowkowe, ciesze sie, ze nie bd musiala cudowac i gimnastykowac sie, zeby sie odwrocila, tak jak to robilam z Mila :D

Piszcie Mamusie jak u Was! :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry