reklama

Lutowe mamy 2016

NowaNatka nie mam pojęcia, ja po 1 porodzie nic nie używałam. Teraz miałam potrzebę i to w sumie jednorazowo użyć.

Ati znam ten ból z wyrzutami ale jak mus to mus. Jakby co to paczkę będziemy wysyłać, żywnościową :) ;)

Postanawiam wstać z łóżka, za 10 min... eh!
 
reklama
Nowa odpoczywam coraz częściej :)
W kolejny weekend jedziemy do hotelu ze spa, co prawda tylko jedna doba ale zawsze to coś.

Bozienka ustawa ustawą ale mogą zawsze wysłać Ci pismo o przedłużeniu kontroli. Mam nadzieję, że szybko skończą.
Ja miałam w pracy sanepid i wszystko super mimo, że długo trwało ale to przez papierki. Inspekcja Handlowa pięknie, wręcz śpiewająco, pani zachwycona i kontrola po 2 dniach zakończona.
A Inspekcja Pracy? Już 2 raz przedłużyli kontrolę a 2x już słyszałam, że wszystko ok... i tak ponad 2 miesiące.
W drugim lokalu była Inspekcja Pracy i kontrola po 2 tyg zakończona pozytywnie.

Na szczęście z Zusem nie mam problemów i mam nadzieję, że tak już zostanie.
Z połową grudnia chyba na L4 w końcu pójdę więc się zobaczy jak będzie. ..
 
Czesc kobietki ja bylam u tej lekarki ale pobrala tylko krew a na powtorke kazala przyjsc w poniedzialek.
Ale nie pocieszyla mnie bo powiedziala ze jak po 50 wyszla tak to raczej mam sie nie nastawiac ze po 75 wyjdzie lepiej.
Ja jednak mimo wszystko licze na jakis cud.Zakazala jesc slodyczy,powiedziala co na razie mam jesc i tyle.Reszte w poniedzialek
 
Carolajna no wiem wiem ze mogą przedłużyć ale ostatnio księgowa rozmawiała z jakąś panią z zuzu i jej powiedziała ze to juz koniec jeszcze jakieś tam papierki mieli doniesc i finito podobno wszystko wporządku jak byłam osobiście w zusie to nic mi nie powiedzieli jedynie ze kontrola w toku i pani była na tyle miła ze powiedziała ze do końca października powinno się zakończyć .
Oooo zjadłam śniadanko i mi niedobrze :-(
A co do zusu jeszcze to powiem wam ze teraz kontroluja ciężarne 10 x więcej niż w poprzednich latach . Ja tam się kontroli nie boje bo wszystko jest tak jak powinno jedynie wkurzam się bo kasa zablokowana ale jakoś daje rade jeszcze ;-)
 
Aschlee czyli dieta? ech u mnie ciężko by to przeszło bo właśnie pożarłam krówki:-)

Bozienka jak tak czytam to się cieszę że u mnie budżetówka, nie słyszałam żeby którąś z ciężarnych kontrolowali (a u nas obligatoryjnie na l4 bo gwarancji nikt nam nie da ze coś się nie stanie) i wstrzymywali kasę a płaci mi urząd więc mam w d... zu..:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry