Kochane ja mam za sobą kolejny ciężki dzień. Wizyta rano,potem po południu. Pomiędzy tym musiałam synka do szkoły dostarczyć. Wróciłam ok 18 i padlam dosłownie.
Jutro mam jeszcze usg i ktg,więc będzie więcej wieści. Dziś najważniejsze było to,że mój lekarz z mojego miasta ustalił na 7 stycznia usg takie dokładne. Dopochwowe i przezbrzuszne. Będzie oceniał czy łożysko przyrasta ( miałam acreete w zeszłej ciąży) i jak ma się blizna po 4 cc. Jeśli będzie zagrożenie,to podejmie decyzję o cięciu na już. To będzie koniec 35tc. Jeśli będzie ok,to powie ile możemy czekać. Także taki jest plan.
Ja jestem przerażona. Ledwo Święta miną,a tu mogę już rodzic...ehhh.....
Dziękuję kochane za troskę. Jutro powiem Wam ile Theo waży i jakie są dalsze wieści :-)