• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2016

Jeśli chodzi o jedzenie to dzisiaj zjadłam dwa duże rożki czekoladowe, aż mnie zemdliło... A obiecałam sobie ze w tej ciąży zero słodyczy i chipsów, w poprzedniej przytyłam 26 kg i to przez obżeranie się, bo ja nie jadłam tylko żarłam... Uratowało mnie karmienie piersią ale i tak 8 kg miałam do zrzutu, ale odpuściłam sobie bo i tak chciałam znów zajść w ciąże....


Boje się wejść na wagę .....

Magda podziwiam Ciei z trojka dzieci i w ciąży... Ja mam jedno a po dniu z nią czuje się wypluta fizycznie i psychicznie

dzisiaj kłuło mnie okropnie z lewej strony w podbrzuszu, podejrzewam ze może jajnik, trochę się boje bo ostatnio było to samo... Pocieszacie mnie ze Wy tez macie bóle podbrzusza, oby to nie było nic takiego
 
Ostatnia edycja:
reklama
Novaspace pocieszam tez mam bóle co prawda mniej niż na początku ale mam . Myślę że to rosnący dzidziuś rozciągające się macica i kochana jajniki muszą się przyzwyczaić ze na urlopie są :-)
 
Nova dziękuję :tak: Nie jest łatwo, ale jak to ja mówię....mój wybór i nie ma co narzekać ;-) Choć dziś już wyłam chwilami, nie ukrywam :confused2:
Ja też miewam dośc mocne bóle. Czasem nawet w czasie snu je czuję, ale mijają. Miałam tak w każdej poprzedniej ciąży :tak:
 
Dokładnie Bozienko :-) Albo takie pomysły mają,że trzeba ciągle patrzeć na nie. Wiecznie któreś o coś płacze,coś potrzebuje....moje jeszcze nie na tyle duże by się umiejętnie sobą zajęły,choć zdarza się raz na ruski rok ;-)
 
Nova - pocieszam - ciągle mnie podbrzusze boli i przy gwałtownych ruchach (czyli niby więzadła) i tak po prostu (jajniki, szyjka, czy diabli wiedzą co innego). W poprzedniej ciąży rwała mnie blizna po CC, teraz dla odmiany jej nie czuję.

Magda - przyłączam się do grona zmęczonych mam. Dzieci mi dziś takie jazdy zrobiły wieczorem, że wyszlam z siebie (tj. na balkon) . Na szczęście wszyscy już śpią, choć pewnie M. z dwa razy w nocy się obudzi :-| Dziś nie pogardziłabym jakimś etatem z nadgodzinami byle by od nich odpocząć.

Naprawdę zazdroszczę Wam apetytu i zachcianek itp. J ana samym początku miałam smak na kwaśne. Teraz jestem na standardowym dla mnie etapie - jem bo muszę. Tzn ciągle z gulą w gardle. Ale jak przypadkowo nie, jem nic przez 2-3 godz to już w ogóle jest beznadziejnie.
A najtrudniej jest mi gotować. Normalnie zrobienie obiadu urasta do jakiegoś niebywałego wyczynu. Generalnie gdybym mogła to nie wchodzilabym do kuchni, a jadła chleb z masłem i owoce.
Tak kiepsko jeszcze nie miałam choć w poprzednich ciazach w pierwszym trymestrze gubiłam z 2-3kg, a potem łapałam ok 18. Więc bilans +15. No i juz dwa razy udało mi się pozbyć dodatkowych kg przed kolejną ciąża (niech żyje kp :-)). No ale ciekawe jak będzie tym razem bo juz zjechałam 2 kg.
 
reklama
Zuzanko oj tak....czasem mi się jednak marzy powrót do pracy :eek: współczuję tak trudnego dnia i mam nadzieję,że jutro obie będziemy miały lepszy :tak: Ja karmiłam piersią tylko I córkę,ale niestety nie pomogło to w utracie kilogramów. Jestem ciężki przypadek :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry