Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Magmich ,Demolka a ja mam 36t 1d wiec troszke blisko Was
Carolajna ja pierwszy poród też miałam wywolywany . za drugim razem razem oxy też nic i zero rozwarcia. odpuuścili a na drugi dzień samo się zaczęło i tego samego dnia też czop odszedł. ale ból przy oxy Nie do opisania na sam poród też dostałam kroplowke i szlo szybciej a boleć musi ech Miejmy nadzieję ze synek w końcu zdecyduje się wyjść po tylu próbach i bedzie łatwiej trzymam kciuki!
Kamisia faktycznie blisko. Ja tez miałam podaną oxy ale jakoś źle tego nie wspominam. Tylko u mnie była troszkę inna sytuacja. Byłam już dzień po terminie i zaczęły się w domu delikatne skurcze. Po przyjeździe do szpitala zaczęły słabnąć więc miałam podjąć decyzję czy oxy czy na oddział i czekamy aż za kilka godzin znowu się rozkręci. Mąż nie chciał tak długo czekać wiec co było robić. U mnie rozkręciło się bardzo szybko a druga faza trwała 20 minut.
Ja też miałam oxy przy pierwszym ale też było rozwarcie i skurcze.
Teraz niby też mam rozwarcie ale skurcze nieregularne. Ani masaż szyjki ani oddzielanie błon nie dało efektu. Może przebicie + oxy?
A ja tylko wiesiolek ale ponoć naprawdę działa jak jest dopochwowo ale to od odpowiedniego tyg bo oprócz rozmiekczania powoduje ponoć skurcze? Ja od momentu brania go dopochwowo poród miałam po ok 1, 5 tyg i szyjka była elastyczna, nie byłam również nacieta poszło gładko