beemik
Fanka BB :)
Moze i masz racje Magdalena, ze to szok dla organzimu, ale z drugiej strony fajnie tak sie niczego nie spodziewac a tu nagle pach i po wszystkim. Ja najbardziej sie boje tych godzin meczarni, ze to tak długo wszystko trwa, a bólu jak nie zniose to poprosze o znieczulenie. Probuje przewidziec czy to sie zacznie w dzien czy w nocy, ale to czysta loteria...
Mam kolezanke urodzona w Walentynki i wcale jej nie zazdroszcze, wszyscy chodza na kolacyjki, kupuja kwiaty, serduszka, a co tam czyjeś urodziny. Mi sie podoba data 20 lutego ewentualnie dzien wcześniej, ale pomarzyć sobie można...
"Ciesze sie" Kamisia, ze nie jestem sama z tymi puchnacymi i dretwiejacymi paluchami ;-)
Mam kolezanke urodzona w Walentynki i wcale jej nie zazdroszcze, wszyscy chodza na kolacyjki, kupuja kwiaty, serduszka, a co tam czyjeś urodziny. Mi sie podoba data 20 lutego ewentualnie dzien wcześniej, ale pomarzyć sobie można...
"Ciesze sie" Kamisia, ze nie jestem sama z tymi puchnacymi i dretwiejacymi paluchami ;-)
Był jeszcze czas to trzeba było czekać i tyle
Na szczęście samo mnie chwyciło 
Ja 9 godzin spędziłam w domu ze skurczami zanim pojechaliśmy na ip, a potem kolejne 11 zanim wzięli mnie na cc. Ale kto by teraz o tym pamiętał 

