Carolajna - super, że wycieczka się udała :-)
Lilith - mam bardzo podobną, tylko z dodatkową wkładką dla noworodków. Świetnie mi się sprawdzała poprzednio. Teraz już zamontowana, nawet dziś trochę z niej korzystałam (wydaje mi się, że N jest zdecydowanie za mała na takie atrakcje, ale czasem nie ma wyboru).
Bo właśnie dzisiaj miałam totalny chrzest bojowy, mianowicie mój mąż złapał jelitowkę i to taką totalnie zamiatającą człowieka. Jeszcze do południa jakoś się trzymał, a potem zostałam sama z trójką. A właściwie czwórką, bo pacjent też wymagał opieki. Walentynki marzeń ;-) W każdym razie modlę się, żeby do jutra mu przeszło, bo drugiego takiego dnia mogę nie przeżyć ;-)